Przepraszam wszystkich za moją nieobecność w życiu Dreamlandu, ale w moim kalendarzu niestety nie ma czegoś takiego jak długi weekend majowy. Zresztą może i lepiej - zimno, chmurno, nieprzyjemnie, tylko bym się zdenerwował. Anglicy mawiają "There's no such thing as a free dinner" i w moim wypadku wyspiarskie powiedzenie się sprawdziło: darmowa kolacja w styczniu spowodowała, że teraz real dał mi w twarz i jeszcze chlasnął na odlew. Póki co wszystkie moje obowiązki w Dreamlandzie zawieszam; w przypadku spraw sądowych zostanie uznane, że wystąpiło działanie tzw. siły wyższej.
Miłego dnia,
(-) Edward ax. Krieg, OCO
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET