> Witam
>
> > I byæ mo¿e ten Piotr wymaga leczenia. Czy je¶li gra Pan w jakie¶ FPPy
czy
> > inne MORPy i kto¶ Pañsk± postaæ okradnie albo zabije, to czuje siê Pan
> > osobi¶cie dotkniêty? Moim zdaniem powinno siê postawiæ sobie wyra¼n±
> > granicê miêdzy realem a wirtualem. Przecie¿ - Panie Piotrze - ja Pana
nie
> > znam, nie znam ani jednej Pañskiej my¶li, znam tylko to, co przedstawia
> > Albon (a i to powierzchownie) jak móg³bym w jakimkolwiek zakresie
oceniaæ
> > Piotra sprzed monitora?
>
> No widac to po pierwszym zdaniu ze nie mozesz mnie oceniac ... powiem
krotko > nie chce mi sie gadac z Toba juz na zadne tmaty z jednego powodu
nie lubie
> zarozumialych wszystowiedzacych bufonow a y takim bufonem jestes (sprawa
w > sadzie prosze bardzo).
To ciekawe: w ka¿dym mailu zg³asza Pan do mnie pretensje, ¿e go obra¿am (a na wyra¼n± pro¶bê, by wskaza³ w którym miejscu - nie reaguje) i równocze¶nie w ka¿dym mailu obra¿a Pan mnie. Inna sprawa, ¿e powiedzia³em to Panu ju¿ kilkukrotnie: naprawdê potrafiê sobie lepiej zorganizowaæ czas wolny w KD ni¿ wik³aj±c siê kolejne bzdurne procesy. To, ¿e jaki¶ frustrat nazywa mnie bufonem nie spêdza mi snu z powiek. Co wiêcej: nie mam zamiaru w jakikolwiek sposób m¶ciæ siê na Panu, na przyk³ad wnosz±c pozew do s±du, poniewa¿ jest mi Pana zwyczajnie ¿al. ¯al mi doros³ego cz³owieka, który nie potrafi sobie poradziæ z w³asnym ¿yciem, pielêgnuje w sobie jakie¶ frustracje i próbuje je roz³adowaæ w tak prymitywny sposób.
> Mam nadzieje ze w realu jestes inny bo jako
> Estreicher naprawde jestes wku...mozna miec inne zdania mozna sie klocic
ale
> nie nawidze jak ktos ma mnie za debila i zachowuje sie w stosunku do mnie
> jak nauczyciel do ucznia. Zyje i w realu i w KD dluzej od Ciebie i
wypraszam
> sobie takie traktowanie.
A ile razy mamy Pana prosiæ, by nie miesza³ Pan spraw realowych z wirtualnymi?
Ostatecznie - wiek realowy nie ma tu ¿adnego znaczenia.Wielu Dreamlandczyków, którym jest bli¿ej do dziesiêciu ni¿ dwudziestu lat zachowuje siê dojrzalej ni¿ niektórzy w realu dobrze po trzydziestce. Patrz±c na to z drugiej strony - na wiêkszo¶ci osiedli wokó³ monopoli tworz± siê grupki meneli, których ¶rednia wieku to jakie¶ piêædziesi±t lat. S± zatem starsi ode mnie i od Pana - czy jednak bêdzie Pan radzi³ siê ich w ró¿nych sprawach? Uwa¿a Pan ich za nieomylnych przedstawicieli osiedlowej geruzji? Uwa¿a, ¿e jako starsi wiedz± lepiej? Moim zdaniem argumentowanie swoich racji wiekiem jest ¿a³osne, to objaw pewnej desperacji.
> > Nie by³oby problemu, gdyby¶my siê wszyscy po prostu szanowali. Ale nie
> > szanujemy siê - taka jest prawda. Pan bez mrugniêcia okiem dowala
> > wszystkim, którzy co¶ w KD robi± - mówi±c, ¿e to i tak jest "kupa" i ¿e
KD
> > nie ¿yje, za¶ Ci, którzy staraj± siê w nim dzia³aæ to agenci, lenie lub
> > idioci.
>
> Moze nie zauwazyles (sorry ja lece caly czas per Ty to teraz nie bede
> zmienial chyba ze sobie tego zyczysz - do mnie mozesz oczywiscie tez
mowic
> per ty - mysle ze tak jest normalniej mniej sztucznie i latwiej sie
dogadac)
Naj³atwiej by³oby po prostu daæ sobie po mordach. Pisa³em o tym kilkukrotnie - m.in. na LD Erboki. Je¶li komu¶ nie dostaje kultury, by pos³ugiwaæ siê form± grzeczno¶ciow±, to przecie¿ nie bêdê go za to bi³. Ja wolê do osób w zasadzie obcych zwracaæ siê z u¿yciem formy "Pan" - pozwala to jednak zachowaæ pewien dystans (mo¿e i Pan by spróbowa³, bo dystansu w³a¶nie chyba brakuje mu najbardziej).
> ale kiedy zobaczylem ze cos w KD drgnelo to przeprosilem na czacie za
swoje
> slowa. Jestem tutaj po to zeby czasem przesadnie krytykowac - sam sobie
> wyplacam za to pensje ;)
No to ciekaw± Pan sobie przyj±³ koncepcjê zabawy w mikronacjê. A nie móg³by sobie Pan przesadnie pokrytykowaæ gdzie indziej, tu za¶ zachowywaæ siê nieco przyja¼niej?
> > Wypina siê Pan na pracê dziesi±tek osób aktualnie jednak czyni±cych
> > wysi³ki na rzecz rozwoju KD. My¶li Pan, ¿e oni nie maj± siê po takim
> > potraktowaniu prawa czuæ przykro?
>
> gdzie sie wypinam na prace aktualnie pracujacych ludzi?
Pisa³em o tym kilkukrotnie: bezmy¶lnie dezawuuj±c wysi³ki kilkunastu lub kilkudziesiêciu osób dzia³aj±cych na ró¿nych polach w KD. Ta Pañska "przesadna krytyka" to zwyk³e krytykanctwo i marudzenie, podcinanie skrzyde³ tym, którzy siê staraj±.
> >A czy kto¶, kto na powa¿nie napisanego
> > maila otrzymuje odpowied¼ w ca³o¶ci brzmi±c± "pierdu, pierdu" ma siê
> > poczuæ
> > dobrze?
>
> to bylo w odpowiedzi na maile jatrzace i psujace nam zabawe na Erboce,
Szkoda, ¿e nie napisa³ Pan na czym to psucie zabawy polega³o. Dreamlandczykom, którzy nie ¶ledzili LD Erboki (i s³usznie, jak siê okazuje) wyja¶niam, ¿e "psuciem zabawy" (za które ja i Pablo zostali¶my tam zmoderowani) nazywa siê w Erboce protestowanie przeciwko obra¿aniu Dreamlandu i Dreamlandczyków oraz w³asnej osoby i zwracanie uwagi na niew³a¶ciwe zachowania Triumwirów. Dobra zabawa jest wtedy, kiedy który¶ z Triumwirów pluje na KD lub jego obywateli, a reszta klaszcze albo w najlepszym przypadku milczy. Protest jest uznawany za psucie zabawy.
> > Je¶li oczekuje Pan umiejêtnego balansowania miêdzy krytyk± a
> > zabaw±, szacunku i zwyk³ej ¿yczliwo¶ci: niech Pan zacznie od siebie.
>
> w lazience zapewne masz lustro idz tam i powiedz to swojemu odbiciu i
potem
> z reka na sercu powiedz napisz pomysl czy y zachowujesz sie normalnie i
> nieprzesadnie?
Nie - nie zachowujê siê. Pisa³em o tym wprost. Tak d³ugo, jak d³ugo bêd± pojawiaæ siê Pañskie "przesadne krytyki", czy inne groteskowe i brutalne ataki na Królestwo Dreamlandu albo jego obywateli, tak d³ugo ja bêdê w tej samej konwencji walczy³ z takimi zachowaniami. Tylko, ¿e ja pó¼niej nie p³aczê, ¿e mi kto¶ nawtyka³.
> czy przypadkiem chec zabawiania sie krytyka, dopiepszaniem
> innym wszystkowiedza itd nie przyslonila Ci zdrowego podejscia do tej
ZABAWY
Je¶li kto¶ chce siê bawiæ - bardzo chêtnie bêdê bawi³ siê z nim. Ale je¶li
kto¶ chce siê biæ, to równie¿ siê dopasujê. Chce siê Pan bawiæ, Panie
Albonie - niech siê Pan bawi, a nie ¿o³±dkuje.
> jaka jest Dreamland (czy inne panstwa virtualne) ktorego odemnie
wymagasz.
> Ja przyznaje ze czasem mnie ponosi i przesadzam ale zawsze sie staram
> zauwazac po drugiej stronie ludzi a nie postacie z morp-chow.
Ogl±da³em wczoraj "Twierdzê" (¶mieszny film, mo¿na obejrzeæ) i zacytujê Panu Connery'ego z tego filmu: "staraj± siê tylko frajerzy, zwyciêzcy dymaj± królow± balu". Niech siê Pan przestanie staraæ to zrobiæ i to zrobi po prostu.
> Pozdrawiam Albon
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Tue 01 May 2007 - 00:24:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET