Zagadka - kto to powiedzial - WYNIK

From: <tobu781_usunto_at_interia.pl>
Date: 20 Apr 2007 23:40:03 +0200


Witam,

z uwagi na maile, ktore pojawialy sie w dyskusji, ich autorzy maja pojecie o tym, kto jest autorem cytowanej wypowiedzi. Moja intencja nie jest pietnowanie osoby, wiec nie podaje jej nazwiska, lecz sposobu mowienia o innych dreamlandczykach. Mozna klocic sie, spierac, twardo wyrazac zdanie, ale w moim przekonaniu pewne slowa nie powinny padac na listach dyskusyjnych. Przepraszam osoby, ktore poczuly sie urazone przedstawieniem na LDKD wypowiedzi z KKK.

Z powazaniem,
Paul baron von Panevnick

Ponizej cala wypowiedz:
"II SZLACHTA Wygłoszę teraz pogląd mało popularny: ludzie dzielą się na lepszych i gorszych. Z punktu widzenia Królestwa i jego obywateli lepsi są ludzie, którzy aktywnie działają na jego korzyść, wkładają wysiłek w podtrzymanie jego funkcjonowania i dalszy rozwój. Lepsi są ludzie, którzy działając w Królestwie nabywają pewnego doświadczenia, zdobywają wiedzę i weryfikują w praktyce swoje zdolności. Mówiąc wprost: lepsi są członkowie szlachty i arystokracji.

Moim zdaniem przyznawanie równych praw arcyksięciu, który dla Dreamlandu poświęcił setki, tysiące albo dziesiątki tysięcy godzin swojego życia, wylawszy przy tej okazji litry potu krwi i łez, oraz zwykłemu chamowi z ulicy, któremu często nie chce robić się nic poza narzekaniem, ale już po tygodniu życia w Królestwie czuje się w prawie do rugania arystokraty (zaś jedynymi cieczami, jakie jest w stanie poświęcić Królestwu są ślina i mocz) - jest nie fair. Uważam, że obywatelom zasłużonym dla Królestwa zwyczajnie należy się od Królestwa więcej, powinni mieć oni więcej praw. Nie może być tak, żeby obywatel z kilkuletnim stażem, którego praca została
wielokrotnie doceniona przez nadawanie mu kolejnych tytułów honorowych: bał
się odezwać na LDKD albo musiał rezygnować ze śledzenia Listy na której jest regularnie opluwany (a nie każdemu chce się spędzać w sądzie godziny,
które może poświęcić na zrobienie czegoś konstruktywnego). Uważam też, że tego rodzaju obywatelom należy przyznać większy wpływ na życie Królestwa: stąd popieram propozycję wprowadzenia głosów ważonych.

Podsumowując: proponuję faktyczne zróżnicowanie statusu prawnego obywatela
posiadającego szlachectwo i obywatela go nie posiadającego (oraz ewentualne
dalsze zróżnicowanie wewnątrz szlachty wg hierarchii tytułów). Wymagałoby to zmiany zapisów o równości praw wszystkich ludzi i precyzyjnego określenia hierachii oraz związanych z nią różnic w statusie obywateli. Nie
będę oczywiście domagał się umożliwienia bezkarnego oćwiczenia chłopa przez
arystokratę (choć taka perspektywa kusi).

Oczywiście - nie ograniczałoby się to tylko do przywilejów. Proponowałbym utworzenie jakiejś instytucji organizacji ruchu szlacheckiego, która by dbała np. o odpowiednią postawę szlachty. Możliwe byłoby też nałożenie jakichś szczególnych obowiązków podatkowych na szlachtę - co mogłoby zwiększyć wartość dreama.

Jak szczegółowe wysunę propozycje - zależy od generalnego nastawienia Komisji do samej istoty pomysłu. W każdym razie proponowałbym m.in. utworze
nie sądu szlacheckiego, zmianę RPO na przedstawiciela części społeczeństwa
nie posiadającej tytułów, coś w rodzaju ograniczonego immunitetu dla arystokratów (uchylanego przez sąd szlachecki)."



Komputery za drogie?
Sprawdz, kto ma najtaniej >> http://link.interia.pl/f1a66 Received on Fri 20 Apr 2007 - 14:42:20 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET