boguś: ja nie neguje zasług żadnego króla seniora, tylko poczułem się
gorszy, skoro nie byłem królem to nie mogę sensownie gadać, tak to
odebrałem.
* * * * *
Człowieku, zlituj się. Czy nie można wykazać odrobiny dobrej woli w odczytywaniu tego, co piszę? Król senior nie jest lepszy od Ciebie. Król senior to ktoś, kto zrobił dla Dreamlandu bardzo wiele, wszyscy go znają i może sobie powiedzieć "Zrobiłem swoje. Teraz będę odpoczywał na emeryturze i służył na liście dyskusyjnej radą i doświadczeniem." Żeby nie było jeszcze jakichś niedomówień, użyłem tytułu "król senior" w formie raczej metafory. Nie trzeba być konkretnie monarchą, by móc potem powiedzieć, że dużo się dla Królestwa zrobiło i osiągnęło się pozycję społeczną uprawniającą do wyrażania opinii z pozycji męża opatrznościowego. Czy teraz wyraziłem się dostatecznie nieskomplikowanie, by nie posądzano mnie o wartościowanie ludzi?
Chyba muszę zacząć dosłowniej stosować się do przykazania Jezusa "Niech mowa wasza będzie: tak - tak, nie - nie. Wszystko, co powie się nadto - pochodzi od złego." (Mt 5, 37) ;-)
Pozdrawiam,
Pavel m-z Svoboda Received on Thu 13 May 2004 - 12:41:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET