Re[4]: [dreamland] przeczytajcie proszę bardzo:)

From: Pavel markiz Svoboda <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Thu, 13 May 2004 14:39:08 +0200

Żeby nie grzebać się już w cytatach moich przedmówców, powiem całościowo. Coraz bardziej oczywiste staje się dla mnie, że ludzie odbierają Dreamland, jako miejsce do gadania. Nie jesteśmy Wolnym Klubem RP i nie służymy do ględzenia! Co to za aktywność, że dużo ludzi dużo gada i niekoniecznie na mądre tematy? Gdyby zależało mi na takiej aktywności, zajrzałbym do katalogu list dyskusyjnych w Yahoo! i znalazłbym sobie mnóstwo innych, ciekawszych miejsc.

Rację ma sir Trecio, że u nas to nic tylko politykierstwo i prawo. Nie każdego to interesuje, a mało kto pamięta jeszcze, że Dreamland powstał z myślą realizacji wszechstronnych zainteresowań. W czasach króla TomBonda nazywano to płaszczyznami. W Dreamlandzie można być artystą, naukowcem, filozofem, dziennikarzem, politykiem, biznesmenem itd., itp. Brakuje nam jednak infrastruktury, któraby pokazywała ludziom drogę - tu idź, jeśli chcesz osiągnąć coś w tej dziedzinie. Albo wręcz - tak, to też możesz w Dreamlandzie robić. Ludzie przychodzą do Dreamlandu i na podstawie zebranych szczątkowych informacji dochodzą do wniosku, że chyba na forum najlepiej jest być aktywnym oraz, że taka forma aktywności jest promowana. Mała część tych ludzi mówi "fajnie, będę teraz sobie gadał", a większa część ludzi mówi "ee, sądziłem, że to coś ciekawszego będzie".

Rację ma baron Jasiński, że system gospodarczy jest nam potrzebny na gwałtu rety. Taki system będzie bowiem pewnym stymulatorem aktywności pozagadaniowej. Wiadomo, że pomysły na własną działalność na gruncie tak jałowym, jakim jest dreamlandzki rynek, są mocno ograniczone i nie każdy ma dość potencjału, by zrobić coś naprawdę opłacalnego (czy jakieś przedsiębiorstwo przynosiło kiedyś w Dreamlandzie zyski?).

Wniosek z tej dyskuji powinien być taki: mniej gadania, więcej pracy - wtedy tematy do rozmowy już same się znajdą.

P.S. Na koniec prośba do Bogusia: Błagam Cię, czytaj co napisałeś, zanim wyślesz! Czytając Twoje posty czuję się tak, jak kiedy czytam czytanki po francusku, którego uczę się dopiero trzy lata. Przeczytać zdanie, nad co drugim słowem zastanowić się, co oznacza, potem odczytać gramatyczny ciąg i wreszcie zrozumieć sens całości. Nie wyzłośliwiam się, naprawdę czytanie Twoich tekstów jest szalenie męczące.

Z poważaniem,

Pavel m-z Svoboda Received on Thu 13 May 2004 - 05:41:24 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET