Witam
Przeczytałem ten list do końca i z uwag±. Rozumiem sytuację Morfeusza ale, wybacz te słowa, weĽ się w gar¶ć i nie popadaj w skrajny pesymizm. Życie jest na tyle piękne i pełne niespodzianek, że nie warto, nie warto również pokładać wszystkich nadzieji w osobach tego niedostrzegaj±cych....
Cóż miało to być pocieszenie, a wyszło jak wezwanie do czynu.
Niech tak zostanie.
Morfeusz będzie Ciebie tu brakowało, tak jak brakuje wielu innyc..
Pozdrawiam
Eryk Received on Sat 17 Apr 2004 - 04:34:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET