Proszę z góry o wybaczenie, że pozwolę sobie nie zgodzić się ze zdaniem Jego Królewskiej Wysokości. Jego Miłość Król Senior jest niezaprzeczalnie bardzo mądrym i doświadczonym człowiekiem, jednak zdaje mi się, że daje się czasami porwać emocjom. Trudno nie zgodzić się z ogólnym wydźwiękiem listu Jego Królewskiej Wysokości, ale...
No, właśnie - ale.
"To już nie jest Dreamland", "To doprowadzi nasz kraj do jego końca!!!",
"Upadł etos, umiarkowanie, dystans, odpowiedzialność.", "Ostrzegam,
Dreamland stoi na skraju swojego upadku."
Drodzy Państwo, czy naprawdę tak mocne frazesy są uzasadnione? Zdajcie sobie nareszcie Państwo sprawę z faktu, że to, z czym tak pilnie i zaciekle walczycie, to jest jeden jedyny pan (plus jego klakier, pan Cromwell). Czy naprawdę wydaje się Wam, że jeden pan, który cynicznie postawił sobie za cel napsuć Dreamlandczykom krwi, może być takim śmiertelnym zagrożeniem dla Królestwa Dreamlandu? My tu już nawet nie rozmawiamy o populistycznej partii, która prowadzi w sondażach. To jest jeden człowiek, który ma za sobą poparcie tylko swoje własne i swojego małego braciszka (notabene odnoszę dziwne wrażenie, że niektóre osoby nie dowierzają, że prawie wszyscy pozostali członkowie SPD de facto nie istnieją. Otóż wierzcie mi - wiem co mówię i mam to jak poprzeć.).
Ja rozumiem Wasze poirytowanie. Macie prawo się wściekać, kiedy ktoś mówi coś, co jest oczywiście głupie, złe i oszczercze. Cieszy widok ludzi, którym nie jest obojętne zło. Ale, na Boga, zwroty w retoryce "to doprowadzi nasz kraj do jego końca" to najlepsze komplementy, które Pan Jasiński może otrzymać. Przecież on niczego innego nie chce, jak być zauważanym przez jak największą liczbę osób.
Drodzy Państwo. Zrozumcie, proszę, że Bartłomiej Jasiński nie jest przeciwnikiem godnym Was. Nie musicie nikogo przekonywać, że on nie ma racji, bo nie ma. On jest jeden, nas jest kilkaset osób (oficjalnie półtora tysiąca ;-)). Ale kiedy on ciągle wylewa swoją pianę, a kilkanaście osób rzuca się na niego kupą, to pan Jasiński robi się nagle bardzo liczącą się i bardzo niebezpieczną opozycją. Czy naprawdę musimy wszyscy grać, jak nam zagra i stawiać go ustawicznie w centrum zainteresowania całego Państwa? Mamy przecież ciekawsze rzeczy do roboty - każdy z Was to widzi. A przecież nikt Wam nie każe angażować się w infantylne dysputy z panem Jasińskim. Sami się w nie angażujecie!
Powie ktoś: dobrze, to jak możemy mieć pewność, że oczywiste bzdury Jasińskiego podane w populistycznym sosie, nie znajdą posłuchu? Nie namawiam, by go pomijać całkowicie milczeniem (choć połowa adwersarzy pana Jasińskiego mogłaby sobie zrobić wolne). Zwróćcie Państwo uwagę na przebieg dyskusji we wtorek i środę obecego tygodnia.
Pan Jasiński zaatakował Premiera Kriega - napisał, że zajmuje zbyt dużo stanowisk. Potem jeszcze skomentował expose Prokuratora Generalnego wyrażając obawę, że stanie się "ofiarą" działań prokuratury.
Panowie Grishnack, Albon, Shakur, Muggler i inni sami dodali do tego wątki dokonań pana Jasińskiego, natury "emeryturki" pana Jasińskiego, konstruktywnych propozycji SPD, które ponoć są, ale nie warto ich ogłaszać, o różnicy między socjalizmem, a socjaldemokracją, czy nowi mogą obejmować wysokie stanowiska, o ustawie budżetowej i stopniu zaawansowania prac nad nią, plus kilka retrospekcji do okoliczności odwołania Ambasadora w Sarmacji, procesów z markizem Kamolą i sam nie wiem co tam jeszcze się pojawiło.
Nie widzicie Państwo, że sprawa rozdmuchała się zupełnie niepotrzebnie? Naprawdę mogło się skończyć na czterech - pięciu e-mailach. Aktywność forum jest ważna, ale ważniejsza jest merytoryczna jego treść. Gdybyśmy wszyscy podchodzili do pana Jasińskiego z większym luzem i spokojem, wszystkim zaoszczędzilibyśmy nerwów i obciążonych skrzynek pocztowych. A i sam pan Jasiński może szybciej się znudzi Dreamlandem, gdy zauważy, że nikogo już nie podniecają jego wykalkulowane prowokacje.
Królestwo Dreamlandu jest z zasady państwem demokratycznym. Nie mamy cenzury, nie internujemy niewygodnych ludzi - czy to naprawdę oznacza, że jesteśmy kompletnie bezbronni gdy przyjdzie nam zmagać się z jedym tylko pieniaczem i prowokatorem? Przecież jest tyle demokracji na świecie i wszystkie jakoś radzą sobie z takimi ludźmi, nawet w dużych ilościach. Toteż ogłaszam: Dreamland nie stoi na skraju swojego upadku. Pan Jasiński nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla stabilności Królestwa i nie należy się nim przesadnie przejmować. Więc dajmy sobie wszyscy na luz, zmniejszmy ilość wysyłanych maili o dwie trzecie i nie odpuszczajmy zbyt łatwo przestępstw i matactw.
Pozdrawiam serdecznie,
Pavel markiz Svoboda
"Do serca przytul psa,
Weź na kolana kota,
Weź lupę popatrz - pchła,
Daj spokój, pchła to też istota."
J. Skoczylas, J. Kaczmarek Received on Thu 15 Apr 2004 - 07:48:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET