Na zupełnie inny temat...

From: Pavel hr. Svoboda <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Sun, 21 Mar 2004 23:32:46 +0100


Witam,

Na początek chcę zaznaczyć dobitnie, że poniżej nie znajduje się obrona tekstów pana Upa. Ogólnie zgadzam się, że teksty - ponoć wiersze - są słabe. Mimo to odniosę się do wypowiedzi Ghardina.

=o=o=o=

Wiersz to w mojej opinii coś, co posiada: 1) sensowny przekaz,
2) adekwatną formę.
A także - wywołuje emocje lub skłania do refleksji.
=o=o=o=

  1. Sensowny przekaz jest. Jest tylko ciut zbyt mało skomplikowany, by warto było przekazywać ten przekaz go w przekaźniku wiersz :-)
  2. To już trudne. Czy dla takiego przekazu, ta forma jest adekwatna? Nie, jeśli poprawnie zinterpretowałeś przekaz. O tym za chwilę. Czy wywołuje emocje? O, tak! We mnie ogromne! Musiałem wyjść na balkon i ochłonąć po przeczytaniu twórczości pana Upa :-)

=o=o=o=

Treść Pańskich tekstów jest moim zdaniem drastycznie płytka, banalna... Pierwszy przekaz można streścić w słowach - 'jest super, bo jestem Dreamlandczykiem'. Drugi - 'pracuj dla Dreamlandu'. Tylko - nic z tego nie wynika, nie prowadzi do żadnych przemyśleń ani żadnych wniosków. Jedyne wrażenia, jakie wywołało, to obrzydzenie z powodu formy...
=o=o=o=

Teraz wykażę dużo dobrej woli i spróbuję zakwestionować, że przekazy są aż tak płytkie. A co jeśli to jest tylko powierzchowny przekaz? Albo wręcz treść informacji ironicznej - czyli przekaz jest wręcz odwrotny? Analizując formę wierszy pana Upa, środki stylistyczne, które zastosował - tak, tak, środków stylistycznych jest tu mnóstwo :-) - można dojść do wniosku, że wiersz może być prześmiewczy. Oto ktoś najpierw pisze nam, że strasznie kocha Dreamland, jest wielkim patriotą i się cieszy. A potem pisze, że jak ktoś kocha Dreamland, jest wielkim patriotą i się cieszy, to powinien robić coś pozytecznego dla Dreamlandu. Widzimy, że mail wysłał ktoś, kogo zasługi dotąd były mało znane i kto najwyraźniej uważa, że te dwa wiersze to jego wiekopomny wkład w życie Dreamlandu. Jak nic satyra na bezkrytycyzm w zatrudnianiu ludzi, którzy nic nie potrafią do administracji Weblandu :-)))

=o=o=o=

Forma klasycznego wiersza charakteryzuje się przede wszystkim rytmem i rymem, podziałem na wersy, a także - poprawnością gramatyczną, ortograficzną, interpunkcyjną... Nie mówiąc już o bardziej zaawansowanych sprawach, jak metrum czy środki artystyczne. Tutaj nie znalazłem nic, może poza zaczątkami rymów - ale marne to zaczątki.
=o=o=o=

To ewidentnie nie był klasyczny wiersz. Błędy interpunkcyjne i literówki mogą być środkiem stylistycznym. Całe masy Dreamlandczyków nie posługują się językiem polskim w sposób zdradzający, by był to ich język macierzysty. A jednak jesteśmy cywilizacją słowa i inaczej niż przez pismo nie potrafimy się komunikować - kolejna satyra: jak zrozumieć wiersz kogoś kto nie dzieli zdań kropkami i nie stosuje akapitów? :-) Nie znalazłeś środków artystycznych? Ja ich widzę tłumy :-) Powtórzenia, wykrzykniki, elipsy, germanizm, anglicyzm, absurd, metafory. Widzę tu też bardzo szczególne zabiegi literackie jak sposób zastosowania wielkich liter, czy mylący rytm. Mamy tu sporo rymów częstochowskich. Rym taki jak "dzień - się" to tzw. rym żółty. Specjalizuje się w nich Jacek Kleyff z wielkim powodzeniem
(np.:
"Szła Jadwiga pod wieczór
szła Jadwiga na nieszpór" :-)).
Żółte rymy zdarzają się wybitnie w wierszach satyrycznych. Nie wydaje mi się, by mozna było ich używać do poważnych przekazów.

=o=o=o=

Oczywiście - w historii poezji było bardzo wiele wierszy, które wcale nie miały rymów. Ale zazwyczaj ten brak rymów albo z czegoś wynikał (idee awangardy), albo czemuś służył. A mimo braku rymów wiersze te nadal posiadały rytm, dynamikę, podziały. W Pańskich tekstach nie ma z tego nic - żadnego z nich nie odebrałem jako wiersza i nie ośmieliłbym się tak go nazwać.
=o=o=o=

Nawet mimo, że w części tekstów można odnaleźć rymy, to i tak chyba zaliczyłbym oba do wierszy białych :-) Jakoś miałem do czynienia już z wierszami uznanych autorów, które żadnej rytmiki nie wykazywały. A zanik rymów i rytmu w drugim z wierszy wyraźnie ma swój cel. Wyobraźmy sobie hip-hopowca, który w rytm podskoków klepie swój jakiś tam tekst i nagle ma coś ważnego do powiedzenia, chce to zaakcentowac, dotrzeć do publiki. Muzyka cichnie, hip-hopowiec staje na równe nogi, nachyla się w stronę publiczności i krzyczy "Otóż to, zadbaj o Dreamland! W końcu każdemu Dreamlandczykowi powinno zależeć na rozwoju jego ojczyzny! Nie rozumiesz!? Powiedz: jesteś Dreamlandczykiem ? TAK! No, to jazda do roboty!". Wypowiedź się odcina od reszty klepanki - odrazu widać, że tu jest coś ważniejszego przekazane. Fakt - ciężko pogodzić mi się z wierszem pisanym ciurkiem. Takiego zabiegu artystycznego jeszcze nie widziałem, ale cóż, zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi ten pierwszy krok, prawda?

=o=o=o=

Natchnienie to nie wszystko. To bardzo dużo, ale dopiero wtedy, kiedy posiada się pewien warsztat, pewne umiejętności. Bez tego natchnienie rodzi wyłącznie potworki.
=o=o=o=

Mimo wszystko sądzę, że natchnienia pan Up mógł nie posiadać :-]

=o=o=o=

Jedno, co mnie cieszy, to Pańska radość z bycia obywatelem Królestwa oraz próba jakiegoś zaangażowania się w jego życie. Może więc należy po prostu poszukać sobie innych pól do działania?
=o=o=o=

Ha! Właśnie z takich jak Ty pan Up się śmieje wyjaskrawiając możliwie przypadki, gdy ktoś nic sobą nie prezentuje, a i tak go przygarniamy. Nawet humorystyczne wyolbrzymienie jesteś gotów chwalić i "dawać mu szansę" :-) Nie zna się na literaturze? Jak ulał pasuje na naczelnego Głosu Weblandu :-D

=o=o=o=

Pozdrawiam,
Ghardin
=o=o=o=

Pozdrawiam serdecznie,

Pavel hr. Svoboda
;-) Received on Sun 21 Mar 2004 - 14:35:39 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET