(...)
> Szczytem nikczemności jest zarzucanie arcyksięciu Ghardinowi kłamstwa.
> Książę Ghardin wyraził swoją opinię - którą nazywa Pan kłamliwą -
> przed ogłoszeniem wyroku, opierając się na dostępnych mu w tamtym
> czasie przesłankach, a te nie przesądzały jednoznacznie o
> jakichkolwiek nieprawidłowościach.
(...)
Ja tutaj może wyjaśnię co nieco :) Szczerze mówiąc, zupełnie nie odebrałem słów barona von Panevnicka jako zarzucania mi kłamstwa, ani też jako obrazy. Moje maile w tej sprawie nie wyrażały bezpośredniej opinii, starałem się jedynie uporczywie wyciągnąć od barona jakieś dowody na potwierdzenie jego zarzutów:
"Powtórzę - uprzejmie proszę o WSKAZANIE PRZEPISÓW PRAWA, które Przewodniczący KWK naruszył, a następnie - wskazanie aktów samowoli tegoż, o których Pan pisze."
Nie było moim celem udowadnianie punktu widzenia czy przekonywanie do mojej interpretacji - ale próba wymuszenia pewnego poziomu dyskusji publicznej, jak i zmuszenia barona do choć chwilowego zastanowienia się nad słowami, które napisał. Co, jak wierzę, osiągnąłem :]
Tyle wyjaśnień - z resztą wypowiedzi markiza Estreichera się zgadzam :)
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
Received on Mon 16 Apr 2007 - 02:59:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET