Re: [dreamland] Arcyksiążę nieuznawany w Dreamlandzie

From: Król Dreamlandu <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Sun, 15 Apr 2007 19:01:55 +0100


> Zapewne chłopak cieszy się z uzyskanego tytułu. Rozumiem go doskonale
> - bądź co bądź - to miłe wyróżnienie. Sam pewnie bym się ucieszył. Nie
> mniej jednak uzyskał on prawo do noszenia tego tytułu tylko i
> wyłącznie w państwie nadania mu tego tytułu, czyli w tym przypadku w
> Tuolelence :) Choć zgadzam się z WKM w ponad 100% :), to jednak chcę
> Gabriela usprawiedliwić. W każdym z nas (chyba?) siedzi takie coś, że
> jak dostaniemy prezent/zarobimy coś/spotka nas coś miłego - to
> wszystkim w koło się chwalimy :)

Czym innym jest komunikat, a czym innym podpisywanie się tytułem arystokratycznym. Niestety jeśli umieszcza się tytuł w sygnaturze każdego listu przez dłuższy okres czasu, trudno to już nazywać wielokrotnym powtórzeniem informacji. Nie mam nic przeciw informowaniu nas o takich rzeczach - wszystkich nas powinno cieszyć, kiedy rodowici Dreamlandczycy pną się w hierarchii za granicą, a zwłaszcza jeśli spowinowacają się z rodzinami panującymi (czy to przez usynowienie, czy przez małżeństwo ;-)). Nie mam też nic przeciw okazjonalnemu podpisywaniem się zagranicznymi tytułami, zwłaszcza jeśli podpis wiąże się z treścią wiadomości (np. jeśli baron Littendorf pisze o Brugii czy przedstawia swój punkt widzenia jako Brugijczyk, podpisuje się tytułem arcyksięcia Matlandii). Tak, jak powiedziałem, warto znaleźć złoty środek i nie przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę.

> Pozdrawiam
> Paweł Erwin [baron von Kopp-Ostrowski (de Archien-Liberi y de Ebruz)]

(-) Paweł, R. Received on Sun 15 Apr 2007 - 11:03:04 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET