Czym innym jest komunikat, a czym innym podpisywanie się tytułem arystokratycznym. Niestety jeśli umieszcza się tytuł w sygnaturze każdego listu przez dłuższy okres czasu, trudno to już nazywać wielokrotnym powtórzeniem informacji. Nie mam nic przeciw informowaniu nas o takich rzeczach - wszystkich nas powinno cieszyć, kiedy rodowici Dreamlandczycy pną się w hierarchii za granicą, a zwłaszcza jeśli spowinowacają się z rodzinami panującymi (czy to przez usynowienie, czy przez małżeństwo ;-)). Nie mam też nic przeciw okazjonalnemu podpisywaniem się zagranicznymi tytułami, zwłaszcza jeśli podpis wiąże się z treścią wiadomości (np. jeśli baron Littendorf pisze o Brugii czy przedstawia swój punkt widzenia jako Brugijczyk, podpisuje się tytułem arcyksięcia Matlandii). Tak, jak powiedziałem, warto znaleźć złoty środek i nie przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę.
> Pozdrawiam
> Paweł Erwin [baron von Kopp-Ostrowski (de Archien-Liberi y de Ebruz)]
(-) Paweł, R. Received on Sun 15 Apr 2007 - 11:03:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:02 CET