Re: [dreamland] Jest tylko jedna mikronacja.

From: mat <matikula9_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 14 Apr 2007 19:28:24 +0200


> Pańskiego bloga trafiłem dopiero po świętach w ramach nadrabiania
> wirtualnych zaległości - natychmiast po stwierdzeniu, że Pan również
> jest zainteresowany domeną mikronacja.org wybrałem najlepszego znanego
> mi rejestratora domen (najsolidniejszego, najszybszego, choć niestety
> - nie najtańszego)

Blog nalezy do Harry'ego, nie do mnie :) Coz, ja realnych pieniedzy w mikroswiat nie wkladam, wiec to nie ja zajmowalem sie kwestia zakupu domeny, co najwyzej moge byc zasmucony tym, ze to nie ludzie, ktorzy wspoltworza ze mna ten projekt byli pierwsi.

> Nie mam zamiaru ukrywać również, że to iż sprzątnę ją sprzed nosa
> właśnie Wam - członkom organizacji Erboki (przyzna Pan, że to
> określenie i tak brzmi lepiej niż "kupa łajna"?) było dla mnie
> nadzwyczaj korzystnym zbiegiem okoliczności. Sam Pan dobrze wie, jak
> zachowują się na terenie Dreamlandu Pana ziomkowie - nie powinien się
> Pan więc dziwić satysfakcji, jaką odczuwam mogąc z kolei - niejako
> przy okazji - napsuć trochę nerwów im. Nie wiem, może ma Pan ochotę
> zaprotestować w tym momencie, że to niesprawiedliwe, że Eryk (pod
> pseudonimem Luke Woody) i Bogusj robią syf w Dreamlandzie, a w ramach
> rewanżu obrywa się Panu i Pańskiemu - fajnemu w gruncie rzeczy -
> projektowi.

Jeszcze jedna sprawa - nadal nie jestem członkiem "organizacji Erboki", jak ja pan nazywa, a jedynie subskrybentem LD, czyli sytuacje mam taka sama jak pan :) Co sie dzieje, widzialem i wczesniej, mimo ze na erbokanskiej LD jestem moze od tygodnia (w mikroswiecie od roku z paroma dniami), ale coz, ciagle zaznajamiam sie tez z innymi panstwami. Coz, skoro dzialamy na serwerze nalezacym do Erboki, to musimy liczyc sie z takimi akcjami.

> Moim zdaniem Erboka ma potencjał - zwłaszcza w młodych obywatelach,
> jak Pani Gadi, Pan Harry, Pan sam, czy wreszcie niejaki Kruk. Myślę,
> że z dużo lepiej by wyglądała zarówno sama Erboka, jak i jej sytuacja
> międzynarodowa gdyby Ci młodzi obywatele, pozbawieni garba osobistych
> uraz względem Dreamlandu, Scholandi czy innych państw nadali ton
> polityce Erboki.

I znowu - nie jestem wpisany w zadne rejestry na stronie Erboki, jedynie piszę na ichniej LD, co mozna ewentualnie uznac za udzial w zyciu kraju.

> > - Staralem sie nie rozdzierac szat, tylko pisac konkretnie, procz
> > ostatniego wczorajszego maila, z kolei podobal mi sie konkretny mail
> > p. Estreichera z godziny 22:53.
>
> Była to konkretna odpowiedź na konkretne pytania. Gdyby taki mail
> trafił do Dreamlandu rano - cała afera skończyłaby się przed
> południem. A gdzie miejsce na zabawę?

Nie byłoby, nie mógłbym popluć żółcią przed monitorem, mikroswiat dnia 13 kwietnia 2007 roku trwalby w letargu, bo nic innego ciekawego sie tego dnia nie dzialo :)

> > Kontrolowanych przez Erbokę - nie
> > znaczy proerbokańskich, jedynie znaczy to tyle, że serwer należy do
> > Erboki i jedyna informacja tego dotyczaca na stronie ma byc odnosnie
> > przynaleznosci serwera.
>
> A jednak jest Pan naiwny... Albo inaczej: jest Pan idealistą.
> Widocznie młody Pan jest. (...) I wreszcie - Ci ludzie zdradzili kiedyś
> Królestwo Dreamlandu, w kilku przypadkach sabotując jego działanie
> przez np. usunięcie części stron. Czy to kolejny dowód ich
> wielkoduszności i chęci niesienia pomocy absolutnie każdemu
> stworzeniu?

A jestem idealistą i się tego nie wstydzę, tak samo jak tego, że jestem młody. Póki co, niezależnie co się działo w mikroswiecie, staralem sie nie przekreslac zadnych ludzi. Naturalnie, mozna uznac, ze swiat jest pelny wrogich sil, tylko czychajacych na to, az ktos sie przewroci albo wykaze slabosc, ale po co? To nie real, to wirtual, moge tu byc idealista i niezaleznie co sie wydarzy spac spokojnie, bo w koncu tu moge w kazdej chwili sie wylaczyc, zniknac na jakis czas albo na zawsze. Ta naiwnosc, ktora pan okresli jako dziecieca (pelnoletni nie jestem, wiec mozna mnie uznac za dziecko i tego tez nie mam zamiaru sie wstydzic), naprawde nie jest niczym zlym, a pozwala mi na duzo wiecej, niz w przypadku, gdy bylbym caly czas calkowicie przerazony tym, ze cos moze sie nie udac, tak jak z ta domena - nie ta, to bedzie inna, a przy okazji mikroswiat mial o czym rozmawiac przez kilka godzin :) O tym, co okreslono tutaj zdrada slyszalem, totez nie dziwia mnie cieple slowa w obie strony :)

> Czyli wreszcie dochodzimy do "projektu grupki osób" a nie żadnego
> skoordynowanego projektu na skalę mikroświata. W takim razie zupełnie
> nie rozumiem wczorajszych apeli że ja samolubnie domenę zawłaszczyłem
> i powierzyłem ją Dreamlandczykom godząc w dobro całego mikroświata.
> Zauważam nawet, że teraz służy większej grupce osób.

Projektu grupki osob, majacego jako cel przysluzenie sie mieszkancom mikroswiata, poprzez zebranie odnosnikow tego, co w mikronacjach wazne (katalog, opisy mikronacji, najprawdopodobniej forum mikronacja.fora.pl , feed z newsami z mikroswiata, Biblioteka Mikroswiatowa, poradnik dla mlodych mieszkancow, kanal IRC, byc moze jeszcze cos) w jednym miejscu. Wynika to tez z tego, ze projekty bardziej sformalizowane, urzedowe zazwyczaj grzesza przerostem formy nad trescia.

> > - Co do domeny mikronacja.pl - swietnie wiemy kto nia rozporzadza i
> > wiemy ze prowadzi do stron Sarmacji rowniez od wczoraj :)
>
> Ale wykupiona była już dawno - przed paru tygodniami była już zajęta.
> Sprawdzałem. Zresztą - Bogusj ostatnio operował na who.is, więc pewnie
> chętnie sprawdzi od kiedy zajęta była mikronacja.pl

To rowniez wiem, posiadam informacje w tym zakresie jak to by mozna okreslic :)

> > - Co do p. Estreichera. W zadnym razie nie nazywalem pana faszysta,
> > ani nie przypominam sobie bym nazwal pana szowinista, jesli sie jednak
> > tak zdarzylo to przepraszam, dostrzeglem ten humor w wypowiedziach,
> > ale akurat nie bylem w stanie podejsc do tego na spokojnie :)
>
> Panie Mat Max: faszystą nazwał mnie jeden z rodaków, nie Pan -
> przepraszam. Pan natomiast wraz z kolegą Harrym animował dyskusje w
> Scholandii, na jakimś forum mikronacyjnego planktonu i w Erboce (...)
> Swoją drogą - czekam z niecierpliwością kiedy ktoś
> dojrzy we mnie diabła, bo z każdym miesiącem robi się ciekawiej.

A jest tam diabel? :) Co do forum "mikronacyjnego planktonu" - coz, ma pan prawo do takiego okreslenia, ale to przez to forum powstalo juz kilka inicjatyw (chocby mapa krola Surmenii - Pavla Zeppa, uznawana przez OPM za punkt wyjsciowy do stworzenia oficjalnej mapy mikroswiata), podejmowane sa rozne dyskusje, a takze co niektorzy ludzie mogli poznac innych dzialajacych w mikronacjach, czy to nie sprzyja temu co jest jednym z celow kazdej zabawy internetowej - poznawaniu innych ludzi? Jasne, przydaloby sie by najpierw integrowali sie w ramach kraju, ale czy po tym, ze kilkadziesiat osob wypowiada sie na tym forum (kilkanascie regularnie) nie wskazuje na to, ze jest potrzeba nawiazywania kontaktow pomiedzy zwyklymi obywatelami w ramach mikroswiata?

> > Mat Max

>
> Pozdrawiam,
> (-) Marcus markiz Estreicher
Received on Sat 14 Apr 2007 - 10:28:31 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET