14-04-07, mat <matikula9_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> Witam,
>
> Duze tempo rozwoju wczorajszych wydarzen i emocje nie sprzyjaly
> poprawnemu formulowaniu maili, dlatego przepraszam wszystkich, ktorzy
> poczuli sie urazeni moimi wypowiedziami. Postaram sie na spokojnie
> odpowiedziec na to, co od tej pory padło na listę, juz bez
> rozdrabniania sie na listy panstw, ktore moga zupelnie tego nie
> chciec, a takze fora, choc tam to jest odpowiednie miejsce do takiej
> dyskusji :)
>
> - Wiem ze istnieja inne domeny, az taki zaslepiony nie jestem, nie
> bedzie mikronacja.org to bedzie inna, tylko zastanawiajace dla nas
> bylo, jak to sie stalo, ze domena zostala wykupiona akurat
> przedwczoraj, gdy my planowalismy, ale nie zdazylismy jeszcze domeny
> wykupic. Wiem jak dziala rynek domen i specjalnie mnie to nie dziwi.
> Coz, trudno, jak juz napisalem, bedzie inna, nam jest troche tego
> szkoda, ale przezyjemy to :)
Na wszelki wypadek powtórzę jeszcze raz: to że domena została wykupiona parę czy paręnaście godzin po Pańskiej deklaracji, że zamierza to zrobić, to nie był oczywiście przypadek i nie widzę powodu, by się z tym kryć. Przez święta nie miałem internetu i na Pańskiego bloga trafiłem dopiero po świętach w ramach nadrabiania wirtualnych zaległości - natychmiast po stwierdzeniu, że Pan również jest zainteresowany domeną mikronacja.org wybrałem najlepszego znanego mi rejestratora domen (najsolidniejszego, najszybszego, choć niestety - nie najtańszego) i kilka minut później posłałem wniosek o rejestrację, a następnego ranka wykonałem przelew, modląc się w duchu by nie było za późno (domen globalnych nie można rezerwować - więc do ostatnej chwili pewności, że zdążę nie miałem). Czy sądzi Pan, że podjąłbym decyzję tak szybko, gdybym wcześniej nie planował zakupu tej domeny (a odkładał go kilkukrotnie - równie bezmyślnie, jak Pan licząc że jak czekała tyle lat, to i parę miesięcy zaczeka; chwalić bogów - miałem więcej szczęścia).
Nie mam zamiaru ukrywać również, że to iż sprzątnę ją sprzed nosa właśnie Wam - członkom organizacji Erboki (przyzna Pan, że to określenie i tak brzmi lepiej niż "kupa łajna"?) było dla mnie nadzwyczaj korzystnym zbiegiem okoliczności. Sam Pan dobrze wie, jak zachowują się na terenie Dreamlandu Pana ziomkowie - nie powinien się Pan więc dziwić satysfakcji, jaką odczuwam mogąc z kolei - niejako przy okazji - napsuć trochę nerwów im. Nie wiem, może ma Pan ochotę zaprotestować w tym momencie, że to niesprawiedliwe, że Eryk (pod pseudonimem Luke Woody) i Bogusj robią syf w Dreamlandzie, a w ramach rewanżu obrywa się Panu i Pańskiemu - fajnemu w gruncie rzeczy - projektowi. Powiem jednak, że jak długo jednoczyć Erbokę będzie nienawiść do Dreamlandu (siana głównie przez kilku przegnanych buntowników, pełnych osobistych uraz do Królestwa), jak długo na LD Erboki pojawiać się będą określenia Dreamlandu w rodzaju "ziemie jałowe", "idioci", "złodzieje", "kupa łajna" i tym podobne, a uciechę lub aprobatę uzyskiwać będzie np. spluwanie przed wymówieniem nazwy Dreamlandu - tak długo Erboka nie będzie traktowana przez Dreamland poważnie. Chcecie, żeby okazywać Wam szacunek - sami szanujcie swoją Listę i pracę, zachowujcie się tak, żeby na słowo "Erboka" nie budził się w człowieku odruch wymiotny. Spędza Pan więcej czasu w Erboce niż ja - więc wie Pan najlepiej jak sytuacja wygląda: proszę wpisać w przeszukiwarkę Waszej listy słowo Dreamland - w większości wypowiedzi będą mu towarzyszyły jakieś wulgaryzmy albo nieprzyzwoitości.
Moim zdaniem Erboka ma potencjał - zwłaszcza w młodych obywatelach, jak Pani Gadi, Pan Harry, Pan sam, czy wreszcie niejaki Kruk. Myślę, że z dużo lepiej by wyglądała zarówno sama Erboka, jak i jej sytuacja międzynarodowa gdyby Ci młodzi obywatele, pozbawieni garba osobistych uraz względem Dreamlandu, Scholandi czy innych państw nadali ton polityce Erboki. Jak długo będą jednak kierować Wami kulfony w rodzaju Eryka czy Bogusia albo pełnego żalu i pretensji do całego świata Kaworu, jak długo to oni będą wyrabiać Wam "markę" na arenie międzynarodowej - będziecie się kisić we własnym sosie, szukając powietrza nawiązywać osobiste przyjazne stosunki z obywatelami innych mikronacji, ale na poziomie państw będziecie ignorowani, lekceważeni bądź wykpiwani. Zupełnie zasłużenie.
> - Staralem sie nie rozdzierac szat, tylko pisac konkretnie, procz
> ostatniego wczorajszego maila, z kolei podobal mi sie konkretny mail
> p. Estreichera z godziny 22:53.
Była to konkretna odpowiedź na konkretne pytania. Gdyby taki mail trafił do Dreamlandu rano - cała afera skończyłaby się przed południem. A gdzie miejsce na zabawę?
> Kontrolowanych przez Erbokę - nie
> znaczy proerbokańskich, jedynie znaczy to tyle, że serwer należy do
> Erboki i jedyna informacja tego dotyczaca na stronie ma byc odnosnie
> przynaleznosci serwera.
A jednak jest Pan naiwny... Albo inaczej: jest Pan idealistą. Widocznie młody Pan jest. Pan się przyjrzy wypowiedziom Głównego Triumwira (czy jak on tam się zwie - największego ważniaka tam u Was w każdym razie) Eryka z Adamas vel Luke'a Woody'ego. Człowiek do najbanalniejszych spraw życia codziennego nie potrafi sobie wytłumaczyć inaczej niż wrogą interwencją Dreamlndu lub moją osobistą. Bogusj też nie skleci dwóch zdań, żeby nie wcisnąć jakiejś szpili Dreamlandowi. Mam uwierzyć, że nagle by im się róznego rodzaju paranoje wyprostowały? Pisałem przed chwilą jak wygląda Wasza lista i jak pisze się na niej o Dreamlandzie. To ma być środowisko sprzyjające przyjaznej współpracy? I wreszcie - Ci ludzie zdradzili kiedyś Królestwo Dreamlandu, w kilku przypadkach sabotując jego działanie przez np. usunięcie części stron. Czy to kolejny dowód ich wielkoduszności i chęci niesienia pomocy absolutnie każdemu stworzeniu?
Zresztą - ja nie mówię, że to źle, że Erboka chciałaby rozszerzyć swoje wpływy, uzależniać od siebie różne serwisy czy promować się. To święte prawo każdej mikronacji lub tworu do miana takowej pretendującego. Dla wielu jest to wręcz jeden z podstawowych celów istnienia państwa. Sam planuję wykorzystać domenę mikronacja.org do promocji Dreamlandu (już to robię poniekąd).
> Nie ma to byc inicjatywa jednego panstwa,
> chetnie przyjmiemy pomoc kazdego, poglady tworcow rowniez sa
> roznorodne, i chwala za to, projekt jednomyslnej grupki w zadnym razie
> nie moznaby nazwac mikroswiatowym. Nie prosimy zadnych konkretnych
> panstw o wspoludzial w projekcie, jedynie kazdy, kto ma jakies ciekawe
> pomysly i wie jak je zrealizowac moze liczyc na pomoc i wsparcie :)
Czyli wreszcie dochodzimy do "projektu grupki osób" a nie żadnego skoordynowanego projektu na skalę mikroświata. W takim razie zupełnie nie rozumiem wczorajszych apeli że ja samolubnie domenę zawłaszczyłem i powierzyłem ją Dreamlandczykom godząc w dobro całego mikroświata. Zauważam nawet, że teraz służy większej grupce osób.
> - Co do domeny mikronacja.pl - swietnie wiemy kto nia rozporzadza i
> wiemy ze prowadzi do stron Sarmacji rowniez od wczoraj :)
Ale wykupiona była już dawno - przed paru tygodniami była już zajęta. Sprawdzałem. Zresztą - Bogusj ostatnio operował na who.is, więc pewnie chętnie sprawdzi od kiedy zajęta była mikronacja.pl
> - Co do p. Estreichera. W zadnym razie nie nazywalem pana faszysta,
> ani nie przypominam sobie bym nazwal pana szowinista, jesli sie jednak
> tak zdarzylo to przepraszam, dostrzeglem ten humor w wypowiedziach,
> ale akurat nie bylem w stanie podejsc do tego na spokojnie :)
Panie Mat Max: faszystą nazwał mnie jeden z rodaków, nie Pan - przepraszam. Pan natomiast wraz z kolegą Harrym animował dyskusje w Scholandii, na jakimś forum mikronacyjnego planktonu i w Erboce - dyskusje raczej mało konstruktywne, w których padały pod moim adresem
różne nieprzyzwoite określenia (wydaje mi się że na wspomnianym forum też ktoś nazywał mnie faszystą, pojawił się jakiś niemiecki wątek, w każdym razie). Swoją drogą - czekam z niecierpliwością kiedy ktośdojrzy we mnie diabła, bo z każdym miesiącem robi się ciekawiej.
> Mat Max
> nawiedzony histeryk
No bez przesady. Nie było tak źle.
> PS. Tak, tez zauwazylem ze kazdy akapit zakonczylem usmiechem :)
Za to ja od dłuższego czasu staram się unikać emotków.
Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher
Received on Sat 14 Apr 2007 - 06:52:50 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET