> Eh. Miałem już nie pisać - mail, który wysłałem przed chwilą właściwie
> wyjaśnia wszystko. Ale jednak skuszę się na ostatnią replikę:
Wyjaśnił i przyznał się do tego co konkretnie zrobił nie zostawiając niedomówień, osobiście gratuluję (może zabrzmieć ironicznie, ale nie taki jest mój zamiar). ;)
> Jak pisałem w liście, o którym pisałem w poprzednim akapicie - zakupienie
> domeny przeze mnie nie wykluczało jej użycia dla celu, dla którego Panowie
> sobie zaplanowali.
Trzeba przyznać, że nieco bezmyślnie jest pisać o projekcie mikronacja.org, kiedy ta domena jest wolna.
> A i np. z Panem baronetem mam okazję sobie
> pokonwersować - a do tej pory nie miałem za bardzo. Tak więc:
> Estreicher&Dreamland - ResztaŚwiata 1:0.
Pokonwersować, o ile mnie pamięć nie myli to pierwsza wymiana zdań. Ale ja również zaliczam się do Reszty Świata, a nie zaliczam siebie do przegranych. Ba, nawet o pojedynku nie wiedziałem ;)
> > Ale to nie zmienia faktu, że domeny mikronacja.info czy mikronacja.net
> > są wciąż wolne.
>
> Oczywiście, że są wolne. Tyle, że mniej atrakcyjne. Przecież od zawsze jest
> to problem Królestwa Dreamlandu! Czy my mamy pretensje do ludzi, którzy
> zajmują dreamland.pl, dreamland.org itp?
Czy mniej atrakcyjne, nie przesadzajmy, *.org wcale nie jest aż takie fajne. Atrakcyjność to później się będzie liczyć w zależności od tego kto co z tym zrobi. Zresztą v-świat nadal opiera się głównie na subdomenach, subkontach czy aliasach, itp., a domeny są bardziej dla szpanu (taaak, mój graybox.pl również ;-))
-- Pozdrawiam, Zbyszko baronet von Thorn-BrowarczykReceived on Fri 13 Apr 2007 - 16:37:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET