Re: [dreamland] Jest tylko jedna mikronacja.

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 13 Apr 2007 22:53:20 +0200

Witam,

> > Przede wszystkim - zwracam uwage na formatowanie wiadomosci. (...).
> > Kiepski poczatek wymiany pism.
>
> Cóż, błędy zdarzają się każdemu.

Bystrzacha z Pana.

> Czytal pan ostatnio blog harry.erboka.org moze? Jesli tak, to wszystko
> jasne, jesli nie, to polecam sie zaznajomic z tym, co bylo planowane,
> tylko zabraklo nam paru dni do wykupu tej samej domeny ktora pan
> wykupil.

A i owszem - czytałem. Ale nie wiem, co miałoby to wyjaśniać?

Jeśli zaś chodzi o Pana wielkie plany - nie widzę w jaki sposób nabycie przeze mnie domeny mikronacja.org miałoby uniemożliwiać ich realizację? Domen Ci w Internecie dostatek.

Zdaje Pan sobie sprawę, że ze wszystkich możliwych do wymyślenia domen akurat domena mikronacja.org jest najatrakcyjniejsza. Nawet wykupiona przez kogoś z Sarmatów mikronacja.pl jest mniej atrakcyjna w kontekście tego, że większość mikronacji nie używa domen narodowych. Jest Pan bezgranicznie naiwny, jeśli sądzi, że tylko Pan zastanawiał się nad wykupieniem tej domeny. Jest Pan po prostu naiwny albo zwyczajnie bezmyślny, jeśli zakładając, że tak atrakcyjną domeną może się ktoś interesować, publicznie trąbił Pan, że zamierza ja wykupić i nie zrobił tego od razu - dając tym samym sygnał potencjalnym zainteresowanym, że jeśli jeszcze się wahają, to powinni podjąć decyzję natychmiast.

Podsumowując. TAK, to informacja, którą znalazłem na blogu Harry'ego była ostatecznym impulsem, który pchnął mnie do zakupienia domeny, stąd zbieżność dat. NIE, nie zainspirował mnie Pan Harry do tego, nad taką domeną zastanawiałem się już od dłuższego czasu - nie ukrywam że wyłącznie w celu jej "zaklepania", bo pomysłów na jej wykorzystanie mam kilka, ale na razie nie mam możliwości ich realizacji. Proszę poczytać trochę o rynku domen, przekona się Pan że nie ma w tym żadnej nieuczciwości i obwiniać może Pan jedynie siebie i swoich kolegów oraz Waszą niefrasobliwość/nieudolność. Próby oskarżania tego, kto był szybszy i sprawniejszy, bardziej zorganizowany i zdecydowany o jakieś podłe intencje są po prostu żałosnym kwileniem przegranego safanduły.

> No to moze w takim razie pan zgadnie, jaki jest powod calej tej
> sprawy, czyzby zabrano nam (zarowno Scholandczykom, jak i
> Erbokanczykom, a nawet jednemu Dreamlandczykowi wspolpracujacemu w
> ramach tego projektu) sprzed nosa idealna domene na inicjatywe dla
> calego mikroswiata?

I Pan zatęsknił za komunizmem? Cały świat chciał Pan zbawić? I w tych ambitnych planach przeszkodził jakiś skromny Estreicher z upadniętego Dreamlandu? Wierzę, że jeśli Wasze intencje były szczere, Wanda Was wyratuje z opresji.

Chce Pan, żebym zgadł, jaki jest powód całej sprawy? Proszę bardzo. Ktoś (ja) sprzątnął Wam sprzed nosa najatrakcyjniejszą domenę, jaka może istnieć w świecie polskich mikronacji. Ja też plułbym sobie w brodę - nie wiem tylko, czy pisałbym do Pana lub Harry'ego listy pełne wyrzutów. Bo że nie rozdzierałbym szat na listach kilku mikronacji oraz jakichś forach - to pewne.

> Niech pan sie nie martwi, jesli to mial byc cios w
> Erboke, to razem z Erbokanczykami poradzimy sobie w inny sposob.

Więc jak - to mikroświat dotknąłem swoim niegodnym zachowaniem, czy jednak Erbokę? Cóż - wygadał się Pan.

Wyjaśniam. Otóż projekt o którym Pan pisze z takim uczuciem (który miał cały mikroświat uczynić lepszym). To pomysł na stworzenie szeregu kontrolowanych przez Erbokę serwisów (w tym hostingu), które - owszem - miały służyć jakiejś części v-świata, ale na warunkach dyktowanych przez Erbokę i zwiększać w ten sposób siłę oddziaływania tego państwa na mikroświat. Plan całkiem ambitny - ma ręce i nogi, życzę powodzenia.

Dlaczego jednak mnie nie wzrusza? Dowiedziawszy się, że domenę ma Dreamlandczyk i używa jej Dreamland nie pomyślał Pan ani Pańscy koledzy, by poprosić o współpracę Królestwo Dreamlandu. Przecież to idealna okazja by była! Domena już opłacona realowymi pieniędzmi - więc tym lepiej, nie kosztowałoby to Panów ani złotówki. Ale nie! Zamiast tego - piszemy do kilku mikronacji, na fora i Bóg wie dokąd jeszcze, jacy Ci Dreamlandczycy są perfidni, a Estreicher jest faszystą. Dlaczego? Bo przy wykorzystaniu tej domeny (nie ma znaczenia przecież, czyją jest realowo własnością) - cały ten służący wszystkim mikronacjom na świecie serwis wymykałby się nieco spod kontroli Erboki na rzecz tak znienawidzonego Dreamlandu. A tego nie chcemy prawda? Nie to jest naszym celem.

Lecz że sobie poradzicie - nie wątpię. Jak pisałem domen Ci u nas dostatek, a Panowie jednak idiotami nie są (błędy popełnia każdy, jak Pan zdążył zauważyć). Znajdą Panowie inną domenę, może nie tak idealną, ale też atrakcyjną (choćby, wzorując się - po raz kolejny - na Królestwie: mikronacja.net.pl). I zrobią swoje. Tyle, że mikronacja.org pozostaje w Dreamlandzie. Na razie tylko wskazuje na nasze państwo. Ale kiedy czas nadejdzie - będzie mogła zostać wykorzystana w lepszy sposób.

> Jaki
> - przekona sie pan niedlugo, na pewno to ze nie bedziemy mieli tej
> akurat domeny nie wplynie na samo istnienie inicjatywy, jesli
> przypadkiem bylo to pana celem.

Niezupełnie - wyjaśniłem chyba wystarczająco obszernie powyżej, prawda?

> Mat Max
> turysta, podroznik, a przede wszystkim mieszkaniec mikroswiata

To, co ma Pan w podpisie ma swoją nazwę... Oglądał Pan "Pulp Fiction"?

Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher Received on Fri 13 Apr 2007 - 13:54:28 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET