Gabrielu!
> Marcusie spokojnie :) Taka złość zła jest na serce, a markiz to nie jest
> już pełen siły do życia sir :) Jeśli liczy się moje skromne zdanie, to
> trzeba nieprzyjemną atmosferę rozładować jakimś żartem :) Ja może zacznę:
Jako człowiek teatru świadom jesteś zapewne, że psujesz dramatyzm tego pięknie rysującego się konfliktu? Dlaczego to robisz?
> Policjant zatrzymuje kobietę i prosi ją o prawo jazdy. Po zerknięciu na
> nie mówi:- Proszę Pani tu jest napisane, że powinna Pani prowadzić w
> okularach.- Tak, ale mam kontakty - odpowiedziała kobieta.Policjant na
> to:- Nie obchodzi mnie, kogo pani zna! I tak dostanie pani mandat!
Ok. Teraz ja:
Idą przez most słoń i mrówka.
Rozlega się głośne: BUM, BUM, BUM.
Mrówka mówi:
- Ale tupiemy, co?
> No, a teraz dziesięć wdechów i wydechów - wszyscy, bez wymówek - i
> przyjaźnimy się dalej :)
Oczywiście!
> Pozdrawiam,
> kpt. sir Gabriel Grandin
> Arcyksiążę nieuznawany w Dreamlandzie (po tacie)
Pozdrawiam,
(-) Marcus markiz Estreicher
Syn Ziemi Dreamlandzkiej
Received on Fri 13 Apr 2007 - 12:15:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET