> Najbardziej trafne? USA nie uznają Tajwanu, a nie nazywają go
> organizacją tajwańską. Fakt, iż nie uznajemy jakiegoś państwa, nie
> zwalnia nas z szacunku do niego i tyczy się to nawet karczewskiej
> Lolardii!
Ja zadam pytanie inaczej. Czy Dreamlandczyk, we własnym kraju, nie ma prawa nazwać Erboki organizacją, skoro władze nie uznają tejże Erboki? To czy Erboka jest państwem, czy organizacją tak na prawde nie ma znaczenia, bowiem to zależy od tego jak na tą sprawe spoglądają poszczególni członkowie tejże Erboki. Jeśli uznają ją za państwo, to czy koniecznym jest aby i inni tak to postrzegali? Czy Erbokańczycy (prosze mi wybaczyc jeśli źle odmieniam) tak bardzo potrzebują potwierdzenia w słowach Dreamlandczyków lub innych społeczności? Czy dla Nich nie jest wystarczającym miernikiem to, jak oni samych siebie postrzegają?
-- Z poważaniem, sierż. sztab. Józef baron KalickiReceived on Tue 10 Apr 2007 - 03:05:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET