> k: są jakieś? A może pomylił Pan pojęcia: sukces - porażka?
Dość, Konradzie. Zdecydowanie przesadziłeś.
Panowie - wstyd mi za to, co się tu dzieje. Z góry uprzedzam, że w tego typu dyskusjach brać udziału nie będę, chyba, że ktoś będzie próbował naruszyć autorytet Korony. Panowie z opozycji chcą linczu? Proszę bardzo, można się wyżywać, bronić się nie będę.
Przez ostatnie dni obrzucono błotem ludzi, z którymi pracowałem przez ostatnie dwa lata po to, żeby Dreamland funkcjonował jak najlepiej. Ludzi, którzy w Królestwo włożyli olbrzymi wysiłek i wiele - może zbyt wiele - swojego czasu. Nie chcę tu mieszać świata realnego z wirtualnym, ale mówię o ludziach, którzy dla Dreamlandu naprawdę się poświęcili.
Oskarżono też mnie - jako członka partii - o zagarnianie stanowisk, o fałszerstwo wyborcze, o próbę wprowadzenia dyktatury...
Chciałem tutaj wezwać do zgody, współpracy, etc.; ale wydaje mi się, że to nie ma sensu. Wiele rzeczy w KD straciło dla mnie sens przez ostatnich parę tygodni. Przez te kłótnie na LDKD, przez taplanie się w błocie... Wybaczcie, jeżeli ten mail nie trzyma się, za przeproszeniem, kupy. Piszę pod wpływem emocji.
Chcę zrobić dwie rzeczy.
Po pierwsze - poprosić wszystkich tych, których kłótnie na Liście Dyskusyjnej jeszcze nie spaczyły: nie kierujcie się tym, kto do jakiej przynależy partii, do jakiej organizacji, do jakiego rządu. Poznawajcie ludzi, rozmawiajcie z nimi, zawiązujcie przyjaźnie. Temu służy Dreamland. Nie chciałbym, żeby tzw. "opinia publiczna" niszczyła to, co dla mnie jest tu najważniejsze. Nie wpadajcie w bezmyślne zacietrzewienie.
Po drugie - deklaruję, że mój udział w Królewskiej Komisji Konstytucyjnej i mandat poselski w obecnej kadencji IP to ostatnie inicjatywy, którymi zajmę się w sferze polityki wewnętrznej. Nie zamierzam rezygnować z kierowania Armią, nie złożę dymisji ze stanowiska MSZ, nie odmówię, jeżeli ktoś zaproponuje jakąś inicjatywę promocyjną/kulturalną/sportową... Ale Waszej polityki, drodzy państwo, mam dość. Łukaszu - nie bierz tego do siebie, bo nie chodzi tu o Ciebie ani o żadną pojedynczą osobę, tylko o wirtualny tłum. Nie zamierzam też dyskutować na liście dyskusyjnej Królestwa.
Nigdy nie złamałem prawa KD, nie wystąpiłem przeciwko Dreamlandczykom i nie realizowałem własnych ambicji kosztem Królestwa. To chyba uprawnia mnie do odrobiny odpoczynku i świętego spokoju.
Przepraszam, jeżeli uraziłem kogoś tym mailem. Uprzejmie proszę o niepozywanie mnie do Sądu.
Pozdrawiam,
gen. Alchien hrabia de Archien - Liberi
Marszałek Armii Królewskiej
Minister Spraw Zagranicznych Królestwa
Były MPiI, Premier Weblandu, MI Weblandu, Prorektor UKD, Rzecznik Piwonii
(;))
Bywalec gospody "Pod Morskim Baranem"
P.S. Panowie debatujący - szanujcie szlachectwo. Ono do czegoś nawet w v-świecie zobowiązuje.
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET