> Głównie o usuwanie z władz osób spoza PSiP, aczkolwiek czasami są
> wyjątki od tego klucza partyjnego. To się wam chwali, lecz mimo
> wszystko generalna reguła pozostaje dość dyskusyjna.
Ekhm, ekhm... tzn.? Mógłby Mości Pan podać przykład tego usuwania?
> Oczywiście, że nie. Nie winię za to PSiP, tylko poszczególnych
> członków tej partii odpowiedzialnych za biurokratyzację kraju. Za
> dedreamlandyzację Dreamlandu, że tak powiem. Ktoś powie: Dreamland
> zawsze był biurokratyczny. Ja odpowiem: tak, ale Dreamland zawsze był
> federacją. A teraz wszystko dąży do tego, by stworzyć zunifikowaną
> klikę.
Są to zbyt ogólne hasła. Ja zawsze uważam, że jeżeli widzi się, iż dana osoba (urzędnik) nie czyni danej rzeczy właściwie należy z nim porozmawiac i wskazać mu, iż daną rzecz można zrobić lepiej, szybciej, etc. Niektórych rzeczy się czasem po prostu nie dostrzega. Dopiero po ew. dyskusji i braku zmian na lepsze można stwierdzić, iż dana osoba z premedytacją dązy do takiego, a nie innego stanu rzeczy. Tu pomijam, ew. odwołanie sie jeszcze do przełożonego. Czy Mości Pan próbował takie podejścia? W jakiej sprawie? Z kim? I z jakim skutkiem? :)
-- Z poważaniem, sierż. sztab. Józef baron Kalicki Książe SurmaliReceived on Mon 09 Apr 2007 - 02:42:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET