Sądzi Pan, że w Sądzie pisząc jedno zdanie na temat Erboki piszę esej? Przez moment załóżmy - oczywiście hipotetycznie - że był to esej i to antyerbokański. Mamy jeden, gdzie reszta ("polecam esejE Wakowskiego")?
> [...]
> Z Wakowskim nie da się pogadać normalnie.
>
Czym jest "normalność"? To tylko pytanie retoryczne, proszę na nie nie odpowiadać.
> [...]
>
> Łukaszu Wakowski, jak liczyłeś że uda Ci się te szantaż to się grubo
> myliłeś. Idź do sądu, tylko się nie potknij bo nie wybaczę sobie jak
> coś Ci się stanie.
>
Nie dostrzegam tutaj szantażu. Wysunął Pan pewne oskarżenie, domagam się dowodów potwierdzających Pańskie słowa. Zamiast mi je podać obraza mnie Pan i wcześniej zmieniał temat rozmowy lub przedstawiał złe dowody, z których zresztą sam się Pan wycofuje lub przedstawia mi jakieś antyerbokańskie wypowiedzi nie moje autorstwa.
Poinformowałem Pana, że pójdę do Sadu jeśli mnie Pan nie przeprosi i nie wpłaci 500 D na moje konto. Sam Pan pisał - zdaje mi się - że nie chce zawalać Sądu pozwami. Pisząc publicznie bezpodstawne oskarżenia, z których nie potrafi sie Pan wycofać lub ich potwierdzić, przyczynia się Pan do tworzenia kolejnych spraw cywilnych w SK. Pisząc o esejach miał Pan na myśli e-maile z LDKD mojego autorstwa. Problem w tym, że takich e-maili nie ma. Nawet na salach sadowych nie wygłaszałem antyerbokańskich wypowiedzi. Dałem Panu wybór, mógł Pan wycofać swoje oskarżenie wcześniej, a nie po kilku godzinach wymieniania poczty- zanim przedstawiłem sytuację jasno - tj. przeprosiny i zadośćuczynienie lub rozprawa sądowa. Co więcej w momencie gdy trudno jest Panu znaleźć argumenty zaczyna mnie Pan znowu obrażać.
Pozdrawiam,
gen. Łukasz hrabia Wakowski
Received on Sun 08 Apr 2007 - 05:38:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET