Miał być e-mail z LDKD a nie fragment wypowiedzi z sądu .... Pańskie słowa: "poszukaj (do E. Kriega - przyp. Wakowski) dla siebie "wyrazów miłości" na LDKD w stosunku do Erboki, polecam eseje Wakowskiego. ". Czy mam rozumieć, że nigdy na LDKD nie użyłem wobec Erboki obraźliwych słów? więc o co toczy się to niesłuszne oskarżenie? Czy doczekam się wskazania jakiegoś e-maila? Już szkoda się domagać wskazania jednego z tych "esejów"....
A co do nanonacji - skoro mi już to wytknięto.... Nanonacja to drobnica, w moim rozumieniu i tłumaczeniu - czyli coś niedużego. Nie widzę tu nic złego w takim określeniu Erboki, no chyba że uważacie się za mocarstwo - wtedy rozumiem dlaczego poczuł sie Pan urażony. Erboka była młoda i mała (gdy pisałem tamta wypowiedź), każdy zaczyna od zera etc. nie ma w tym nic złego.
>
> b: Pytam się co Ty sądzisz. Czy skoro jestem w tej chwili tutaj w KD
> to muszę być zmuszony do słuchania że jest to organizacja, co mnie
> obraża i tego nie ukrywam. Skor sądzisz, że jako Dreamlandczyk masz
> prawo tak nazywać Erbokę na LDKD, to ja mogę mówić "Królestwo (a tfu)
> Dreamland" w Erboce. Tak to rozumie, więc dlaczego Edward się tego
> czepia? Szacunek? Organizacja? A tfu?
Oj nie.. Zdaje sie, że nie zrozumiał Pan księcia Kriega, on po prostu sprzeciwia się Pańskim dwuznacznym zachowaniom. W KD mówi Pan, że chce aby Erboka i KD współpracowały, natomiast w Erboce obraża Pan Dreamland - co książę Krieg udowodnił. Moze Pana zdaniem można obrażać kogoś z kim się chce współpracować, ale jak zauważyłem książę Krieg jest innego zdania - dodam, że ja również.
Co do nazwy "organizacja erbokańska", zgodnie z wiedzą którą posiadam jest to prawidłowa nazwa. Może sie ona Panu nie podobać, ale niewiele może Pan zrobić - oprócz informowania nas o swoim oburzeniu. Proszę sobie wyobrazić taką sytuacją, mamy artystę robiącego dzieła sztuki z gliny. Zrobił pewne niezwykle ozdobione naczynie, które mogłoby służyć do gotowania. Ktoś moze nazwać to dzieło "garnkiem" co może wywołać oburzenie twórcy, aczkolwiek ten ktoś miałby sporo racji.
> Już pisałem, Edward zauważył
> moje a tfu a nie zauważył "upadku" Erboki. Może po prostu spędza
> więcej czasu w Erboce:-)
>
Pan w KD mówi co innego niż w Erboce. Z kolei MSZ KD nie robi takich "zagrywek". Jeśli mnie pamięć nie myli to książę Krieg odnośnie MSZ nic nie mówił, więc jego opinia nie jest taka jednoznaczna jak Pan pisze.
> [...]
> b: wolność jednostki kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego
> człowieka. Pamiętaj, że dopiero po Twojej "organizacji", po Twoim
> brudnym ruchu ja coś mówię. I nie miej tego za złe jak to nie będzie
> uśmiech. Nie mam zwyczaju uśmiechać się do kogoś kto mi pluje w twarz.
>
Proszę porozmawiać z jakimś studentem stosunków międzynarodowym (oczywiście może też być magister, doktor lub profesor) na temat nazewnictwa państw jeszcze nie uznanych (pośrednio czy bezpośrednio) przez inne państwo.
> [...]
> b: czy słusznie opisał Erbokę wasz MSZ, jako upadłe państwo, i nie
> chce tutaj domysłów co to w ogóle znaczy. Najdokładniejsza forma to ta
> najprostsza.
>
Nie wiem jaka jest kondycja Erboki, nie interesuję się nią. Dzisiaj byłem na stronie Erboki aby odnaleźć datę jej powstania. Byłem na tej stronie chyba jeszcze raz - jakoś dawno temu. MSZ może byc w błędzie albo nie - nie wiem. A może chciał przekazać wiadomość, którą opisałem przy interpretacji jego oświadczenia.
Pozdrawiam,
gen. Łukasz hrabia Wakowski
Received on Sat 07 Apr 2007 - 15:54:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET