Pablo von Neumann napisał(a):
>
> Marcusie kochany, toż ja już na samym początku zacytowałem wypowiedź
> pewnej Pani Profesor z UJ, która mówiła dokładnie to samo, co Ty teraz.
> Widocznie, niektórzy zdają się lepiej znać prawo niż profesor z UJ.
>
Czy ktos powiedział ze zna lepiej prawo ?? NIE! Kazdy ma prawo miec
własne zdanie na ten temat.
> Zapewne nasuwa się teraz Wam pytanie, co profesor z UJ ma wspólnego z
> Królestwem Dreamlandu. Śpieszę się więc wyjaśniać. Prawo Królestwa
> traktuje jedynie o tym, że istnieje w tym kraju coś takiego jak
> tajemnica korespondencji. Żadnych szczegółów zaś nie ujawnia, toteż
> należy się w tym przypadku powołać na prawo najbliższe nam zaraz po
> prawie KD - prawo Rzeczpospolitej Polski. Tym bardziej, że Pani
> Profesor, którą cytowałem, mówi o tajemnicy korespondencji w znaczeniu
> ogólnikowym, międzynarodowym.
>
To ja sie zapytam czy jezeli prawo polskie nie bedzie regulowało
jakiegos zakresy prawa to mamy zasiegnąc jezyka w prawie chińskim?? moim
zdaniem raczej nie...
> Cóż, powtórzę się i ponownie wyślę słowa Pani Profesor:
> Pani Profesor EWA NOWIŃSKA, dyrektor Instytutu Dziennikarstwa i
> Komunikacji Społecznej UJ: "Według kodeksu cywilnego, tajemnica
> korespondencji jest jednym z dóbr człowieka, które podlegają ochronie.
> Kolejny zapis regulujący tę kwestię znajduje się w Ustawie o prawie
> autorskim i prawach pokrewnych. Precyzuje on, że osoba, do której
> korespondencja została skierowana, ma prawo nią dysponować."
>
>
Czy ja mowie co innego?? Oczywiście że ma prawo nią dysponować ale
wszystko ma swoje granice masz prawo dysponować robic co chcesz dpóki
nie przekraczasz prawa. A ujawnienie korespondencji nie pytając o zgode
nadawcę jest juz moim zdaniem naruszeniem prawa.
---
Pozdrawiam
sir Martin de Joustin van Helsing - Liberi
Received on Thu 05 Apr 2007 - 00:25:00 CEST