b: to i ja będę nazywał KD, organizacją. Edwardzie chyba coś Ci się pomyliło, od kiedy potrzebne są stosunki dyplomatyczne aby uznać jakąś państwowość? Patrząc na USA i Iran jasno można stwierdzić iż gadasz jakieś niedorzeczności.
> > Po czwarte: Przydała by Ci się lekcja z Wiedzy o Triumwiracie Erboki.
> >
> Czekam na nauczyciela.
b: Sprawami zagranicznymi w Erboce zajmuje się Antykwiusz Spraw Zagranicznych a urząd nazywa się Consejat Spraw Zagranicznych którym kieruje Kaworu Nagisa. Ja nawet nie jestem pracownikiem consejatu, więc jak mógł bym mówić cokolwiek oficjalnie? Wyobraź sobie, że Albon pisze podobnie w Erboce (a pisuje u nas czasami:), i szczerze wątpliwe aby ktoś kazał mu się tłumaczyć, bo my odrabiamy zadania domowe i wiemy że Albon to po prostu Albon:) W przeciwieństwie do tzw. MSZ organizacji dreamlandzkiej, nasi ludzie nie wypisują głupot. Bo nam zależy na pokoju, a Tobie?
> Pozdrawiam,
> E. ks. Krieg
-- Pozdrawiam, Bogusj de Cubalibre ***************** gg: 2383535Received on Sun 01 Apr 2007 - 06:23:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET