Re: [dreamland] Przeprosiny

From: Boguslaw Glegola <b.glegola_usunto_at_googlemail.com>
Date: Sat, 31 Mar 2007 12:08:56 +0100


> Odpisałem już panu Woody'emu, więc tutaj tylko skrótem :)

b: i nadal sie nie zgadzam (tak do końca:-)

> W obu przypadku, który opisałeś, wymagany jest dowód stałości pobytu. I
> o to właśnie chodzi.

b: nie do końca. Ja dowodu żadnego nie posiadam. Tutaj wogóle nie ma dowodów osobistych (dla mnie to głupie), ale czego ja chce, tutaj nawet nie ma konstytucji:P Od czasu jak Polska wstąpiła do Unii Europejskiej każdy nasz obywatel np. w Wielkiej Brytanii (od niedawna też w Hiszpanii) może mieszkać, pracować i głosować (lokalnie). Nie jest wymagana coś takiego jak stały pobyt bo coś takiego nie istnieje. Statut rezydenta (podatkowego) otrzymujesz w momencie jak Urząd Podatkowy zrobi Twoje pierwsze rozliczenie (czyli nawet po tygodniu). Aby zagłosować trzeba się zarejestrować na dwa miesiące przed wyborami, czyli taki turysta też może:) Dokument wysyła się pocztą, więc mogę go wysłać nawet z Japonii. Oczywiście teraz już koloryzuje, jednak nie zgadzam się iż zagłosowanie dla osób przebywających legalnie na terenie danego kraju UE nie jest czymś skomplikowanym. A co do Szkoły. Pomysł, aby móc głosować dopiero po zdaniu egzaminu jest dobry, jednak wykonanie było beznadziejne. Może młodzież sobie nie przypomina, ale takie samo prawo było (i w sumie nadal jest) w Solardii, a SGK jest niczym innym jak kopią tamtej instytucji jednak w Solardiii nigdy nie było z tym kłopotów. Dreamlandzkie zamiłowanie do przepisów przerosło samych ustawodawców. To tak jakby wybudować szkołę i zamurować drzwi wejściowe.

> Pozdrawiam,
> ks. Ghardin

-- 
Pozdrawiam,
Bogusj de Cubalibre
*****************
gg: 2383535
Received on Sat 31 Mar 2007 - 04:09:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET