> b: Ghardinie nie zgadzam się z Tobą, ja sam mieszkam gdzie mieszkam i
> dokładnie wczoraj wypełniłem formularz zgłoszeniowy abym mógł tutaj
> głosować, musiałem podać imię i nazwisko oraz adres, teraz aby
> zagłosować potrzebuje legitymacji studenckiej (na niej jest tylko imię
> i nazwisko), albo (!) rachunku przysłanego pocztą (gaz, prąd, internet
> itp), lub wykazu z banku otrzymanego również pocztą. Niezbyt
> skomplikowane. Moja babcia nigdy nie ukończyła podstawówki, w czasie
> jak powinna chodzić do szkoły z nieba spadały bomby, pomimo tego
> potrafiła (zmarła rok temu) czytać i pisać w (!) trzech językach! Tak
> więc szkoła to nie wszystko, przede wszystkim życie.
Odpisałem już panu Woody'emu, więc tutaj tylko skrótem :)
W obu przypadku, który opisałeś, wymagany jest dowód stałości pobytu. I o to właśnie chodzi. W Dreamlandzie nie mamy możliwości choćby odrobinę prawdopodobnego sprawdzenia, czy dana osoba zostanie tu chociaż dzień dłużej, niż wybory. Jedyne więc, co dla mnie jest alternatywą dla Szkoły, to staż w Królestwie. Być może te rozwiązania powinny być alternatywne - obywatelstwo po egzaminie w SGK lub po roku pobytu w Dreamlandzie (o ile w obu przypadkach nie ma przeciwwskazań ustawowych). Każdy sam mógłby wybrać, czy zdobędzie doświadczenie przez Szkołę, czy przez życie :)
Pozdrawiam,
ks. Ghardin
Received on Sat 31 Mar 2007 - 02:50:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET