Re: [dreamland] Sarmaci

From: Łukasz Wakowski <wakowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 29 Mar 2007 22:30:46 +0200


Hubert (da PUCIEK) napisał(a):
> Łukasz Wakowski napisał(a):
>   

>> Hubert (da PUCIEK) napisał(a):
>>
>>> Witam >>> >>> Z tego co mi wiadomo społeczeństwo sarmackie, które z resztą też 3 dni >>>

>> temu skończyło głosować w wyborach do IP, jest głęboko poruszone kryzysową
>> sytuacją w Naszej Ojczyźnie. Miejmy nadzieję, że nowopowstały rząd sarmacki
>> zechce w tym sporze zająć jakieś stanowisko i wesprzeć Dreamlandzką
>> demokrację.
>>
>>> Prztymucel da PUCIEK
>>> Członek ZD
>>>       

>> Sprawa wyborów to wewnętrzna sprawa Dreamlandu. Wszystko wskazuje na to,
>> że rząd w Sarmacji utworzy SPD z NZMem, jak mniemam tekę Ministra Spraw
>> Zagranicznych obejmie p. Kościński (NZM). Sądzę, że ostatnią rzeczą jaką
>> zrobi ten doświadczony dyplomata sarmacki będzie angażowanie sie w
>> wewnętrzne sprawy Dreamlandu. Dziwi mnie zachowanie Zjednoczonych
>> Demokratów, którzy swoja postawą zachęcają państwa ościenne do wtrącania
>> się w nasze wewnętrzne sprawy. A tym samym dążą do pomniejszenia naszej
>> wewnętrznej suwerenności.
>>

>> Z wyrazami szacunku,
>> gen. Łukasz hrabia Wakowski
>> exPremier
>>

>>
> > Tak zgadzam się - wybory to wenętrzna sprawa państwa, jednakże kiedy to wybory są przeprowadzane nieprawidłowo, inne państwa mają prawo wyrazić swe zdanie na ich temat, uznając je lub nie. I o to mi właśnie chodzi. Jeżeli twierdzi pan, że nikt spoza Dreamlandu nie ma prawa zająć stanowiska w tej sprawie (przede wszystkim rządy innych polskich mikronacji) to jest pan w błędzie: najbardziej namacalnym przykładem tego jest sytuacja na Białorusi, kiedy to po wyborach wiele państw w tym Polska, USA i UE wyraziły swe niezadowolenie i nieu znały wyników wyborów, ponadto przekazały środki pieniężne demokratycznej opozycji pod wodzą Aleksandra Milinkiewicza. I wtedy Łukaszenka mówił, że wtrącają się w ich wewnętrzne sprawy (o czym to świadczy?). Podobnie na Ukrainie w czasie Pomarańczowej Rewolucji. Gdyby polski rząd i w ogóle Polacy, nie wsparli prodemokratycznej opozycji, to być może Majdan Niezależności rozjechałyby czołgi. Tak naprawdę, to Polska zwróciła uwagę Świata na sytuację na Ukrainie, a nastepnie na Białorusi i tylko dzięki "wtrącaniu się" obcych państw w sprawy wewnetrzne Ukrainy, dziś jej obywatele mogą się cieszyć wolnością i demokracją. Chyba nie muszę wspominać, że polskie podziemie antykomunistyczne także wspierały inne zachodnie państwa. > > Z poważaniem > Prztmucel da Puciek > Członek prodemokratycznej opozycji, prawie podziemnej

Drogi Panie,
proszę zastanowić się nad tym kto kogo w tej sytuacji poddawał krytyce - jakie to były państwa. Białoruś to nie Dreamland..... Białoruś to nie Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Proszę sobie wyobrazić, w USA doszło do naruszenia prawa, żadne państwo, powtarzam, żadne państwo nie dowarzyłoby się poprzez oficjalne kanały dyplomatyczne skrytykować Stanów Zjednoczonych. Dlaczego tak jest? Bo USA rozdają karty, są hegemonem. Warto rozważyć też inne znaczące państw, tj. Francję, Wielka Brytanię, Niemcy.... ba wspomnijmy tez o Chinach. Nikt ich nie krytykuje, a rzeczy jakie tam się dzieją są naprawdę przerażające (Chiny).

Co do Białorusi i Ukrainy. Tak, było pięknie. Najpierw Białoruś, zrodziła się opozycja, przyszły wybory. Unia Europejska i reszta nagle dostrzela Białoruś. I co dalej? Nic, czekamy do wyborów kolejnych i wtedy przypomną oni sobie znowu o Białorusi. A co do Ukrainy, przyznaję rew. pomarańczowa jest czymś imponującym, ale przerażające jest to, ze Janukovicz (chyba tak się nazywał ten Pan) zyskuje poparcie na Ukrainie. Konstruktorzy pomarańczowej rewolucji sie pokłócili, tracą poparcie. Ukraina wraca - powolutku, ale jednak wraca - w orbitę Federacji Rosyjskiej. A co na to Zachód? Nic, znowu się obudzą i będą robić wycieczki komisarzy etc. na Ukrainę przy najbliższych wyborach....

To tyle co do reala...


Na scenie polskich mikronacji Dreamland to 1 z 3 mocarstw. Smuci mnie, że jedna z partii politycznych Królestwa dąży do osłabienia Dreamlandu.

A tak to będzie wyglądało.
Jak już wspomniałem, wątpię w oficjalne oświadczenie Sarmacji - p. Krupiński zna się dyplomacji - tej realne i wirtualnej.

W sytuacji gdy inne państwo, wtrąci się w wewnętrzne sprawy Królestwa jakieś państwo to powinno zadziałać nasze MSZ.

Ja naprawdę nie chciałbym być niemiły.... ale Pańskie zachowanie przypomina targowicę. Z tego co wiem ZD liczy kilka osób. Załóżmy, że od 5 do 10. Czy w całym Dreamlandzie nie potraficie znaleźć ludzi - szanowanych, z autorytetem - którzy by Was poparli? Na Króla liczyć też nie chcecie? Czy sytuacja jest tak tragiczna, że musicie iśc do ościennych państw, czy po prostu Wy tego - Panowie - chcecie? Proszę również zwarzyć na to, że jak nie macie poparcia - to może najzwyczajniej w świecie nie warto walczyć z całą resztą - tymi którzy Was nie popierają. Załóżmy że KD liczy ok. 50 aktywnych ludzi. Was jest 10 - z tymi popierającymi => choc nie zauważyłem na LDKD głosów poparcia wobec Waszej postawy. Może po prostu reszta, tj. te przykładowe 40 osób jest zadowolona z sytuacji wew. KD? I proszę nie mówić, ze sie boją... Mamy tu osoby, które dopuściły się zdrady, nie zostały nigdy ukarane, a pisać na LDKD się nie boją, i to obrażać nawet Króla sie nie boją.

Z wyrazami szacunku,
gen. Łukasz hrabia Wakowski Received on Thu 29 Mar 2007 - 13:30:54 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET