Wybory są wewnętrzną sprawą danego państwa, jednak nikt o zdrowych zmysłach nie zabrania ich komentowania komukolwiek (np. mediom zagranicznym). Angażowanie się w poltykę wewnętrzną państw wświecie jest czymś niemal normalnym: każdy nowowybrany rząd (głównie premier) dostaje graulacje oraz pewne sygestie. Jak Związek Wypędzony składa wniosek do sądu to rząd niemiecki odcina się od ich rządań, a rząd polski okazuje oburzenie jacy to ZW jest nie ok. Jak Łukaszenka robi sobie co chce na Białorusi to Polska i całe Europa obuża się na łamanie praw człowieka. Jak była "pomarańczowa rewolucja" na Ukrainie to nikt nie zastanawiał się czy wypada krytykować i wtrącać się w ich sprawy. Takie pzykłady można mnożyć: Korea Pólnocna, Iran, fganista, Irak swego czasu Argentyna, Hiszpania, Cuba, Chile a nawet Polska za czsów przed '89. Zjednoczeni Demokraci zachowali się wzorowo zwracając uwage iż w Sarmacji ktoś to zauważył i powiedzial że to poważny kłopot. A suwerenność pomnijsza jedynie upartujnienie urzędów (przykład z dzisiaj Moderatora p. Marcusa bo powinien sam siebie zmoderowac a tego nei zrobił), zachowanie p. Wakowskigo też pozostawia wiele do życzenia, mi się kojaże z warcholstwem politycznym i lepperszczyzną. A co do samej Sarmacji, jeżeli nasz MSZ dostanie jakikolwiek pismo z zapytaniem "co si dzieje" będzie to wyraz zainteresowania i zatroskania, a nie "olania kłopotów Kd bo to nie nasza sprawa". Proszę sobie przypomnieć jak w 1939 roku Anglia i Francja olały Polskę i "wypowiedziała wojnę" Niemcom. Może jakby od razu zbombardowali Berlin losy milionów ofiar potoczył by się inaczej. Dziękuję za uwagę.
-- sir Konrad II de Cubalibre Minister Integracji RW Mieszkaniec Weblandu _usunto_at_: cjneq_usunto_at_onet.euReceived on Thu 29 Mar 2007 - 12:48:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET