Witam,
>Zgadzam się w całej rozciągłości - dyrektor SKG jest osobą nieświadomą
>wagi instytucji jaką prowadzi. Dostał mu się stołek, porządne
>wynagrodzenie ma, a reszta go nie interesuje. Skoro mówi "nie mam czasu"
>to należy znaleźć kogoś kto ten czas ma, a oprócz tego chęci i
>kompetencje. Wyraźmy swoją dezaprobatę dla pana Mateusza de Kinga i
>poprzyjmy wniosek pana Martina van Spidera o jego odwołanie!
>Wpisujmy się tutaj: (imię, nazwisko, prowincja)
>
>1. Prztymucel da Puciek, Furlandia;
Jest Pan coraz bardziej żałosny w swoich poczynaniach. Co chce Pan osiągnąć przez organizowanie tego rodzaju nagonki na współobywatela?
Wniosek o odwołanie dyrektora SGK Pan Martin van Spider przesłał na ręce MKiN, bez robienia zbędnego zamieszania. Urzędujący Minister Kultury i Nauki ma stosowną wiedzę i uprawnienia, by ten wniosek rozpoznać i podjąć stosowne działania. Sprawa jest więc w toku i nic na razie nie wskazuje, by przebiegała w sposób nieprawidłowy. Należy dać MKiN działać.
Mateusz de King prawdopodobnie utraci stanowisko, w skutek swoich zaniedbań. Będzie to dla niego niewątpliwie karą. Poniesie odpowiedzialność za nieprawidłowości, do których dopuścił. Nie widzę powodów, dla których należałoby go jeszcze publicznie potępiać i dręczyć - a do tego zmierza Pan swoimi działaniami. Zarzuca mu Pan kierowanie się niskimi pobudkami, namawia ludzi do wytykania go palcami i "wyrażania dezaprobaty". Tak nie postępują ludzie dojrzali emocjonalnie i odpowiedzialni. Postępują w ten sposób ludzie pełni kompleksów, którzy by poczuć się kimś lepszym muszą koniecznie znaleźć kogoś, kto popełnił w swoim działaniu jakiś błąd, zrobić z tego błędu aferę i kreować się na srogich sędziów. Osobiście mam dużo więcej szacunku do Pana Mateusza de King, który przynajmniej podjął starania, próbował coś zrobić, niż do Pana, który nie robiąc samemu nic lub robiąc bardzo niewiele, dopatruje się błędów w działaniu innych i stara się zrobić z nich ogólnonarodowy skandal, potępia ich i groźnie marszcząc brewki, stanowczo domaga się poprawy. Uważam takie postępowanie za żałosne i w najwyższym stopniu godne pogardy.
Stanowczo odradzam kontynuowanie tej zabawy niegodnej odpowiedzialnego i dojrzałego człowieka, odradzam składanie podpisów po tą listą. To niczego nie zmieni, a jedynie sprawi olbrzymią przykrość człowiekowi, który - mimo wszystko - starał się zmienić Dreamland na lepsze.
Z poważaniem,
(-) Marcus hrabia Estreicher
Received on Thu 29 Mar 2007 - 09:26:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET