Witam,
> >>Zdajecie sobie sprawe ze 99% z tych ktorzy zaglosowali a ich glosy
okazaly
> >>sie niewazne z powodu nie ukonczenia szkoly juznigdy nie zaglosuje? Ba
> > jest
> >>duze prawdopodobienstwo ze wogole oleja KD?
> >
> > Tako rzecze Albon. Ja bym dodał - ci biedacy pewnie już w tym momencie
> > kręcą sobie sznur albo przeładowyją colty i nim słońce zajdzie palną
sobie
> > w łby. A może nawet wymordują jeszcze wcześniej swoje rodziny, żeby nie
> > musiały egzystować w tak podłych okolicznościach przyrody. Józefie,
który
> > przewodniczysz Komisji Wyborczej - na Twoich rękach znajduje się krew
> > milionów!
>
> Na nic innego poza sarkazmem Cie nie stac? Zreszta nie dziwi mnie to
nigdy
> na nic innego Cie nie bylo stac.
Może na nic więcej poza sarkazmem wypowiedzi, jakie Pan prezentuje nie zasługują? Co do tego na co mnie stać, a na co nie stać - to Pańska prywatna opinia, mądra tak samo jak większość jej sióstr, zaprezentowanych w ostatnich dniach. W każdym razie to nie Pan w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy był aktywnym obywatelem, awansował w hierachii rejestru heraldycznego i został nagrodzony przez Dreamlandczyków tytułem Dreamlandczyka Roku.
> > Bo oczywiście możliwości, że osoby, których głosy zostały uznane za
> > nieważne pofatygują się jednak do podstawówki, ukończą ją i zdobędą tym
> > samym wiedzę niezbędną do świadomego decydowania o losach Królestwa - a
> > przy tym pełnię praw politycznych - nie bierzemy pod uwagę. Skończyć
> > podstawówkę, by móc głosować? W ogóle zapracować sobie w jakikolwiek
> > sposób
> > na prawo głosu? Śmieszne!
>
> W takim razie Ty nie powinienes miec prawa glosu przez nastepne 30 lat.
Widzę, że tęskni Pan do piaskownicy. Cóż zrobię Panu tą przyjemność i odegram wraz z Panem tą partię dialogową: "A Ty niepowinieneś mieć prawa głosu przez następne 50 lat!" Kto da więcej?
> Nie
> chodzi tutaj przeciez o interpretacje prawa ale o samo prawo ,
bezsensowen
> nastawione na to zeby nie dopuszczac ludzi z zewnatrz. Jesli KD jest taki
> wspanialy to czego sie boicie ze grupka jakis podzegaczy z innych krajow
> pociagnie za soba naszych obywateli? Tak wlasnie tego sie boicie...
Każde państwo się tego obawia - stąd dość gwałtowne reakcje wielu państw na reklamowanie innych mikronacji na ich listach. Choć powiem szczerze, że moim zdaniem są to obawy bezpodstawne, a próby utrzymania obywateli niemalże siłą prowadzą do sytuacji groteskowych. Stąd nie raz i nie dwa powtarzałem: jeśli komuś się nie podoba obecny kształt KD, ma dwa wyjścia mądre i jedno głupie. Może próbować coś zmienić, może stąd odejść (w ogóle odejść z mikronacji lub znaleźć inną, która mu bardziej odpowiada) albo może zostać w KD i każdego dnia odkrywać, że mu sie tu nie podoba, ale nie ma sił/umiejętności/motywacji, by zawalczyć o takie KD, jakiego chce. To przykre, kiedy ktoś odchodzi (zwłaszcza, gdy jest to ktoś naprawdę wartościowy), ale jeszcze bardziej przykre, gdy taka osoba pozostaje, sama jest niezadowolona z zabawy i jeszcze próbuje psuć zabawę innym.
> >>Po co angazowac spoleczenstwo do takich bzdur jak wybory? Albo moze
> >>losujmy kto ma byc w IP? Przeciez to i tak nie ma znaczenia i tak
> > "wymysla" kilka
> >>nowych z regoly niepotrzebnych przepisow...
> >
> > Ciekawe, ciekawe...
>
> Zalosne bym powiedzial, Tworzenie prawa dla samego tworzenia ... i mowie
to
> jako czlowiek zasiadajacy najwiecej razy w IP.
Tu akurat nie mogę zupełnie zanegować Pańskich racji. Wprawdzie mógłbym złośliwie skupić się na fakcie, że Pan jako najczęściej wybierany poseł IP chyba najbardziej przyczynił się do wykształcenia takiej właśnie praktyki ustawodawczej, ale darujmy sobie to - wiemy wszyscy, że z tym akurat bywa różnie. Co do kształtu naszego ustawodawstwa, przygotowuję właśnie swoje propozycje dla KKK i wydaje mi się, że są one dość rewolucyjne jeśli chodzi właśnie o formę prawodawstwa (a przy tym - bardziej adekwatne dla państwa wirtualnego).
> >>Wszystkich ktorzy beda probowali krytykowac moja wypowiedz ostrzegam
>wiem
> > jak wyglada Wasza praca od podszewki, wiem ze nic nie robimy i tylko
> >>piepszymy o glupotach, wiem ze KD sie stacza coraz bardziej w strone
> >>absurdow.
> >
> > Obawiam się, że mierząc bliźnich własną miarą dochodzi Pan hrabia do
nie
> > zupełnie zgodnych z rzeczywistością wniosków. Faktycznie - nic Pan nie
> > robi, produkuje coraz bardziej absurdalne wypowiedzi...
>
> Ty produkujesz nie tylko absurdalne ale takze nasaczone sarkazmem i jadem
> wypowiedzi. Mam tego dosyc wytrzymywalem dlugo ale koniec powiadam! Jesli
> wydaje Ci sie ze jestes taki swietny w kloceniu sie to jeszcze mnie nie
> znasz. Napisz co tez ostatnio zrobiles sensownego? I jak dluggo sie juz
tu
> opiepszasz w KD?
Opiepszam się w KD wielokrotnie krócej niż Pan Szanowny. W trakcie tego opiepszania zrobiłem jednak wielokrotnie więcej. Proszę poczytać gazety, poprzeglądać strony KD, przejrzeć Archiwum listy KD - naprawdę nietrudno natrafić na moje nazwisko. No, chyba, że nawet tego nie chcę się Panu zrobić. Jeśli chce Pan temat rozwijać, byłoby również na miejscu, by i Pan swoje CV przedstawił. Obawiam się jednak, że tego rodzaju dyskusja zbyt by przypominała porównywanie długości członków. Jeśli więc ma Pan na to ochotę - zapraszam do kontaktu prywatnego, nie mam w tym zakresie jakichś kompleksów.
> > Co do piepszenia o
> > głupotach, to jednak chyba ocenia się Pan zbyt surowo.
>
> Piszesz o sobie? jesli tak to zle skonstruowales zdanie.
Zdanie jest skonstruowane poprawnie.
> >Tymczasem inni
> > pracują: czasem więcej, czasem mniej, ale pracują.
>
> I sa to z regolu ludzie mlodzi (nowi obywatele) ktorych chcecie udupic za
> wszelka ene. Co stoleczki robia sie zbyt gorace? trudno taka jest kolej
> rzeczy ze nowe zastepuje stare.
Nowe zastępuje stare... Trudno znaleźć coś starszego niż Pan. Utrata którego stołeczka tak Pana rozżaliła? Dlaczego za wszelką cenę chce Pan udupić młodszych od siebie obywateli (większość obywateli KD)?
> >Przykłady z ostatnich
> > dni: czy nowe numery czasopism produkują się same?
>
> Ile ich o bogowie mamy jedno na miesiac? Bez jaj ...dobrze ze sa ale nie
> rozplywajmy sie nad nimi znow tak do TM im daleko jak z tad do jowisza.
Ile
> trwa zredagowanie takiego pisma tak szczeze dzien dwa (no moze trzy w
> przypadkach kiedy nie ma tam bledu na bledzie).
Nowy numer czasopisma wydaje się wg Pana w dzień-dwa? No to zapraszam do "Głosu Weblandu", Pańska wiedza i umiejętności bardzo nam pomogą. Chyba, że sam ma Pan zamiar regularnie wydawać trzy numery czasopisma w tygodniu? Pisząc już bardziej poważnie: bezmyślnie deprecjonuje Pan pracę redaktorów rodzimej prasy. Zaś jeśli chodzi o ilość wydawanych czasopism - zapraszam do opublikowanego w ostatnim numerze przeglądu wydarzeń kulturalnych z roku 2006, są w nim uwzględnione daty wydawania kolejnych numerów czasopism. To być może pomoże Panu zweryfikować swój pogląd na prasę KD (a przy okazji, znajdzie Pan część odpowiedzi na pytanie - co ja właściwie zrobiłem w KD). No, chyba że nawet tego nie będzie się Panu chciało zrobić.
> >Czy wyroki Sądu
> > Królestwa pisze automat?
>
> Wybaczcie przyjaciele (bo pewnie ich uraze teraz) ale mam wrazenie ze
pisze
> wlasnie je automat. 90% konczy sie slowami sad oddala powodztwo - bardzo
> czesto kogos kto chce ruszyc stare uklady albo mowi czesto prawde o nic
> nierobiacych wiele myslacych sobie starych wyjadaczach.
I znów - przedstawia Pan fałszywy obraz sytuacji. Zakładam, że do układu zalicza Pan mnie, hrabiego Wakowskiego, a może i nawet księcia Kriega. I - proszę sobie wyobrazić - wszyscy trzej przegraliśmy sprawy wytaczane nam przez m.in. Pana Bogusia, czy Luke'a Woody'ego (a ich, jak mniemam, uważa Pan za osoby spoza układu, szlachetne i jedyne uczciwe). Odnośnie zaś umarzania spraw - tak, to jest irytująca, ale czy to wina sądu, czy ludzi nie przestrzegających procedury? Generalnie mamy ostatnio powtarzającą sytuację, kiedy ktoś coś "spiepszy" przez swoje lenistwo, czy nieuctwo i ma o to pretensje do władz. Nie chce mu się przeczytać, czy zastanowić się dłużej nad kształtem obowiązującego prawa - to drze się w niebogłosy, że trzeba je zmienić albo że organy stosują je niewłaściwie. (Czasem tak jest w istocie, nikt nie jest bowiem idealny,każdy popełnia błędy).
> >Na skoczniach Pucharu Miast skaczą boty?
>
> A co ma ta zabawa do robienia czegos dla KD?
Choćby to, że ktoś tą zabawę organizuje i poświęca na to czas i wysiłek.
> Super ze sa takie inicjatywy
> itd ale juz ezsesnu jest teraz grac taka karta.
Skoro super, że są - to podkreślenie tego, że są wcale nie jest bez sensu.
> >Analizę
> > sytuacji międzynarodowej przedstawioną przez MSZ (mniejsza w tym
momencie
> > o
> > jej trafność) wygenerował skrypt?
>
> MSZ zawsze dzialal dobrze wiec trzyma sie tej wysokiej sredniej.
Cieszę się, że choć tu się Pan zgadza. Chociaż - czy ostatnie działania MSZ były tak fortunne, jak działania poprzednich ministrów, możnaby się spierać.
> <Audycje w Radiu Echa Dreamlandu też
> > oczywiście przygotowują Sarmaci, bo przecież nie Dreamlandczycy...
>
> Audycje jak audycje ale reklamy (tych ktore sie odbywaja itych ktore
sienie
> odbyly +10 postow ze sie nie odbeda) no to jest cos, generowanie ruchu na
> LKD w 90% i 10% dobrej roboty.
Radio Echa Dreamlandu gra codziennie, oferuje słuchaczom kilkanaście audycji - reklamy pojawiają się tylko przed znikomym ich procentem. Pański stosunek 90%-10% jest wzięty z sufitu, pokazuje tylko Pańskie nastawienie: za wszelką cenę wmówić ludziom, że nic wartościowego nie robią. To wredne z Pańskiej strony - bo właśnie przez pracę w Radiu Echa Dreamlandu rozpoczyna swoją przygodę z KD wielu młodych obywateli, często poświęcają dużo czasu na przygotowanie ciekawej muzyki i pokonują spory stres by występować na żywo. Pan natomiast teraz oświadcza, że w tym co robią może jest 10% dobrej roboty.
> >Poza tym
> > trwają bardzo intensywne prace, których spektakularne efekty będzie
można
> > obserwować już niebawem, a o których nie za bardzo wolno mi na razie
> > mówić - w każdym razie kilka osób naprawdę ciężko pracuje nad czymś, co
> > będzie służyć nam wszystkim i negowanie teraz ich wysiłku jest bardzo
> > krzywdzące.
>
> Slysze to 5 lat albo i wiecej. Pierdu pierdu moze ktos nowy uwierzy,
> g...robicie i g... z tego bedzie jak zawsze ale gadki zawsze jest duzo i
> potem juz zupelnie zaklamujecie sie sami w sobie mowiac ile to
zrobiliscie.
> Co zrobiliscie ? Nic!!! Tylko gadacie co zrobicie.
A czy jeśli do końca czerwca spełni się to, o czym mówię, to zje Pan własny kapelusz? Bez musztardy!
> >Podałem przykłady pierwsze z brzegu - gdyby się dłużej
> > zastanowić, znalazłoby się z pewnością więcej.
>
> Zawsze sie tak pisze jak nic innego nie przychodzi do glowy. Ale sam tak
> czasem robilem wiec rozumiem.
Cóż, co Pan robił i jak - nie wnikam. Ja napisałem tak, ponieważ chciałem podjąć kolejne wątki, a czasu nie mam nieograniczonego. Naprawdę - wystarczy odrobina chęci, by przejrzeć archiwum LD KD i przekonać się, co się działo. Dla szczególnie leniwych przygotowałem spis wydarzeń w ostatnim numerze "Scriptores Dreamlandis" - do którego odsyłam wszystkich porażonych amnezją albo zwyczajnie chcących skonfrontować rozmaite opinie o zastoju KD z faktami.
> >>Wiem tez ze sila KD zawsze byli ludzie ich ilosc itd ale i ta
> >>zalete probujemy unicestwic.
> >
> > Postawienie jakiegokolwiek wymogu ma unicestwić większość naszego
> > społeczeństwa? To do gazu z takim społeczeństwem.
>
> A ilu z ludzi trzesacych KD by poszlo do tej calej szkoly jakby
wprowadzic
> taki wymog? 10%? ja mysle ze mniej.
Cieszę się, że choć tu napisał Pan "myślę" zamiast "wiem". Ja myślę inaczej, myślę, że ci którym naprawdę zależy na tej zabawie i na Królestwie, skończyliby podstawówkę - mniej lub bardziej chętnie, ale skończyliby.
> >>Moze mamy agentow innych panstw wsrod
> >>wplywowych obywateli, ktorym zalezy na tym zeby z KD sie
> >>smiano itd? A moze poprostu jestesmy takimi leniami ze nic uz nam sie
nie
> >>chce? No bo chyba idiotami zabijajacymi samych siebie nie jestesmy?
> >
> > A Pan czuje się bardziej idiotą, leniem, czy agentem?
>
> Nie bede sie bawil w sady w tej sprawie ale gdybys mi to powiedzial w
realu
> dostalbys po pysku.
Następny geniusz intelektu... Panie Albonie - nie będę tym razem roztrząsał tego, jak by się taka hipotetyczna sytuacja skończyła (ponieważ zawsze uważałem za żałosne, kiedy ktoś na forum, czacie czy za pomocą innego narzędzia komunikacji oświadcza, że spuści innemu manto). Zamiast tego zwracam uwagę, że to Pan postawił hipotezę, że "wśród wpływowych obywateli" mamy agentów, leni lub idiotów. I to było w porządku. Kiedy natomiast hipotezę taką przedstawiono Panu, pisze Pan "dostałbyś po pysku" . Gdyby umysłowość większości obywateli KD działała jak Pańska - powinien Pan zostać ofiarą linczu.
> >>PS zadnej szkoly nigdy nie konczylem ...
> >
> > Niestety, chciałoby się napisać.
>
> No to chcialoby sie czy tez sie napisalo?
A jak Pan uważa?
> Pozdrawiam Albon Idiota ze tu ciagle jest, len ze nie nie chce mi sie
zrobic
> pozadku z takimi ludzmi ktorym sie wydaje ze sa niewiadomo kim a sa
nikim,
> agentem hmmm o tym pisac nie moge...
Nie może Pan pisać, czy się Panu nie chce?
> PS pewnie po tym poscie bede mial kilka spraw w sadzie (chyba ze z
lenistwa
> nie bedzie sie chcialo tych spraw wnosic).
Nie z lenistwa - z litości.
A poważnie: liczę Pańską na odpowiedź. Nie uważam Pana za idiotę, wręcz przeciwnie - dlatego uważam, że jakaś dyskusja może mieć sens. Jeśli uzna Pan, że w mailu swoim lub jego fragmentach Pana obrażam, drwię z niego lub traktuję z sarkazmem, nie będzie Pan zupełnie bez racji - zwykłem tak pisać, kiedy rozmówca zachowuje się niepoważnie i dyskutować z jego wypowiedziami w sposób rzeczowy nie można (lub byłoby to bez sensu). Zapewniam jednak, że żadnej merytorycznie wartościowej uwagi ze strony Pana (ani kogokolwiek innego) nie mam zamiaru wykpiwać. Jeśli zatem zechce Pan przedstawić swoje tezy w sposób poważny, poprzeć je argumentami i nie przypuszczać absurdalnych ataków (co nie znaczy - "nie krytykować", po prostu nie uznaję nazywania ludzi agentami bez podawania dowodów na to, generalnie - insynuowania), to i ja będę zachowywał się podobnie. Jeśli ma Pan jednak ochotę na odrobinę fechtunku, okładanie się po głowach insynuacjami lub obelgami, gotów jestem i w ten sposób dyskutować (oczywiście - wszystko ma swoje granice). Podsumowując - jeśli rzeczywiście uważa Pan, że ma coś istotnego do przekazania (w końcu jest Pan człowiekiem doświadczonym), bardzo chętnie Pana z Panem podyskutuję.
Pozdrawiam,
Marcus hr. Estreicher
Received on Thu 29 Mar 2007 - 01:32:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET