> Ghardinie, możemy i czołgami. Wypowiedź ministra sarmackiego była
> nacechowana negatywnymi sformułowaniami - to chyba jest bezsprzeczne.
> Moim zdnaiem osoba ta po pierwszych głosach oburzenia powinna sama
> napisać przeprosiny. ale tego nie zrobiła, dalej brnie w tym samym
> kierunku. Moja odpowiedź na takie zachowanie to wyproszenie z naszego
> państwa.
Ty odebrałeś te słowa jako "bezsprzecznie nacechowane negatywnymi sformułowaniami" - ja raczej jako stwierdzenie, że MSZ głosząc upadek Erboki mocno przesadził, bo równie dobrze można ogłosić upadek Dreamlandu - tyle, że i jedno, i drugie to bzdura. I ja się z tym generalnie zgadzam - również uważam stwierdzenie o upadku Erboki za fałszywe i nie wiem, na podstawie jakich przesłanek nasz MSZ je wygłosił.
Słowa pana von Thorn-Browarczyka to dla mnie wypowiedź gościa, który może zbyt łatwo poczuł się tu swobodnie i domowo, licząc na możliwość zwyczajnej rozmowy. Nie - jako obelgę rzuconą przez ministra. Ani obelgę, ani ministra. Dawno dawno temu przyjęło się rozróżniać oficjalne wypowiedzi urzędnika od jego prywatnych opinii - choćby po funkcyjnym podpisie lub jego braku. Boli mnie, że zwyczaj ten - bardzo moim zdaniem mądry - ginie.
Twoją natomiast odpowiedź odczytałem jako "Na kolana i przeproś, chamie, albo cię wyrzucę! Bo to ja tutaj rządzę i osobiście dopilnuję!", wygłoszoną przez generała, ex-premiera, posła i szefa partii rządzącej. Nieproporcjonalną do sytuacji, odmawiającą podstawowego prawa do krytyki obozu rządzącego, z pogranicza paranoi i śmieszności. Nie mówiąc już o tym, jak daleko odbiega ona od mojego pojęcia idei mikronacji.
Podsumowując - według mnie pan von Thorn-Browarczyk nie rzucił żadnej "jawnej obelgi wobec Królestwa Dreamlandu", a jedynie prywatnie skrytykował expose MSZ. Nie oczekuję od niego przeprosin, raczej - wyjaśnień ze strony naszego MSZ w podniesionej kwestii upadku Erboki. A jeśli projekt proponowanej przez Hrabiego uchwały zostanie złożony, będę zdecydowanie przekonywał do jego odrzucenia. Nie w obronie pana von Thorn-Browarczyka. W obronie wolności wypowiedzi, zdrowego rozsądku i idei mirkonacji.
Aczkolwiek po innych reakcjach wygląda na to, że w moim spojrzeniu jestem odosobniony :-) Cóż - kiedyś musi przyjść czas na konfrontację własnych wyobrażeń o Dreamlandzie z jego rzeczywistością, i na decyzje z tego wynikające.
Pozdrawiam serdecznie,
książę Ghardin
Received on Tue 27 Mar 2007 - 16:39:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET