Oświadczenie MSZ

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Mon, 26 Mar 2007 19:34:18 +0200


Wasza Królewska Mość,
Wasze Ekscelencje,
Dreamlandczycy,

Obejmuję urząd Ministra Spraw Zagranicznych Królestwa Dreamlandu, najstarszej polskiej mikronacji, która już od 9 lat ma wypracowaną i umocnioną pozycję na scenie międzynarodowej. Moim priorytetem będzie pokojowa współpraca ze wszystkimi aktywnymi państwami wirtualnymi, mająca na celu jednoczesne zapewnienie Dreamlandowi możliwości stałego rozwoju na scenie międzynarodowej i pełnego wykorzystania jego doświadczenia oraz dziedzictwa polityczno-prawnego, ale również dzielenie się z nowymi partnerami w polityce zagranicznej tym, co przez ostatnie niespełna 10 lat udało nam się osiągnąć.

Będziemy starać się o utrzymanie jak najlepszych stosunków z Sarmacją. Jestem przekonany, że uda nam się nawiązać dobry kontakt na najwyższym szczeblu władzy przez osobę mojego brata, Jego Książęcej Mości Piotra Mikołaja Kozaneckiego - Liberi.

Jednak musimy pamiętać, że władze Sarmacji to nie tylko JXM Piotr Mikołaj, a my nie możemy zapłacić każdej ceny za zbliżenie z jednym tylko wirtualnym mocarstwem. Nie za wszelką cenę! Dreamland jest w pełni samodzielnym państwem, które na forum międzynarodowym i w negocjacjach z konkretnymi państwami dysponuje wystarczająco silnymi argumentami, by zadbać o swoje interesy. W tym o poszerzanie własnego terytorium.

Nie wyobrażam sobie popierania przez Dreamland lub jego sojuszników imperialnych ambicji jakiegokolwiek państwa. Dla Królestwa priorytetem w polityce zagranicznej będzie dbanie o zróżnicowaną kulturę v-świata. Ponadto wierzę, że - szczególnie w naszych, wirtualnych warunkach - każdorazowo o losie kraju (niezależnie, czy dużego i aktywnego, czy niemalże wymarłego) decydować musi ogół obywateli. Ta kwestia nie podlega dyskusji, niezależnie od ustroju danego państwa i pozycji jego władcy.

Dlatego Dreamland sprzeciwiać będzie się jakimkolwiek inkorporacjom, uniom i aneksjom, dopóki zgody na nie nie wyrazi ogół obywateli państwa czy regionu, którego one dotyczą.

Sojusz Scholandzko-Dreamlandzki wymaga zacieśnienia wzajemnych stosunków. Nie jest tajemnicą, że Sojusz działa najaktywniej w okresie kryzysów - w czasie pokoju Dreamland będzie prowadził własną politykę zagraniczną, zwracając oczywiście szczególną uwagę na kierunek polityki Sojuszników.

Dreamland nie wyklucza w tej chwili możliwości nadania statusu kraju sprzymierzonego z sojuszem jakiemukolwiek aktywnemu państwu na scenie międzynarodowej. Jesteśmy też przekonani, że niektóre umowy międzynarodowe - za zgodą Scholandii - mogą pozostać formalnie poza strukturami Sojuszu. Cieszymy się, widząc owoce współpracy ze sprzymierzoną Natanią - w najbliższym czasie mamy zamiar dążyć do nawiązania jeszcze lepszych stosunków z Królestwem i zrewidowania kierunku wspólnej polityki zagranicznej.

Oczywiście, od najbliższych partnerów na arenie międzynarodowej będziemy wymagać wspólnego konsultowania najważniejszych kroków w polityce zagranicznej. Uważamy, że świadome osłabianie własnych sojuszników jest rzeczą karygodną. Dołożymy wszelkich starań, by takie sytuacje nigdy nie miały miejsca.

Wielką wagę przykładać będę do współpracy z Cesarstwem Valhalli. Do oficjalnego uznania CV dojdzie na dniach. Dreamland z największym zainteresowaniem i entuzjazmem rozpatrzy każdą propozycję współpracy między naszymi państwami.

Smuci nas pewne oddalenie Cesarstwa i Królestwa Austro-Węgier i Królestwa Dreamlandu. Dreamland widzi wiele możliwości zawarcia obustronnie korzystnych umów z CKAW, w tym w ramach Sojuszu Dreamlandzko-Scholandzkiego, a oprócz przedstawienia własnych propozycji, z pewnością odpowie na każdy gest ze strony Austro-Węgier.

Dużą wagę przywiązujemy do spraw młodszych z polskich mikronacji - Surmenii, Nowalu, Tyrencji i Luminatu. Te trzy państwa - o potwierdzonej aktywności w polityce wewnętrznej i zagranicznej, sferze kulturalnej, gospodarczej i informatycznej - są przez nas uważane za równorzędnych partnerów na scenie międzynarodowej. W przeciągu tygodnia do przedstawicieli władz tych mikronacji trafią projekty dotyczące nawiązania stosunków dyplomatycznych i podpisania pierwszych umów międzynarodowych.

Należy zaznaczyć, że w większości przypadków Królestwo Dreamlandu jako pierwszy krok do nawiązania bliskiej współpracy z młodymi mikronacjami uważa przystąpienie tych krajów do Organizacji Polskich Mikronacji. Dobrowolne dołączenie do OPM potwierdza aktywność i nieagresywne zamiary danej mikronacji.

W polityce zagranicznej nie zapomnimy też o Zjednoczonym Królestwie Brugii. W związku z trudnościami w polityce wewnętrznej, z jakimi jeszcze niedawno borykało się Zjednoczone Królestwo, Dreamland jest gotowy zaoferować Brugii - z którą łączy go historia bardzo dobrych stosunków dyplomatycznych - każdy rodzaj pomocy, jaki tylko będzie potrzebny, jest otwarty na propozycje wymian kulturalnych, etc.

Wczoraj Królestwo nawiązało współpracę dyplomatyczną z Sułtanatem Al Rajn. Cieszymy się z tego, że coraz więcej młodszych mikronacji aktywnie włącza się w życie polskiego świata wirtualnego. Mamy nadzieję, że pomoc ze strony starszych państw wirtualnych pomoże im w stabilnym i szybkim rozwoju.

Smutnym - ale niezaskakującym - jest dla nas fakt upadku Triumwiratu Erboki i Wielkiego Księstwa Solardii. Te dwa kraje, garściami czerpiące z kultury Dreamlandu, nie wytrzymały izolacji (dobrowolnej!) na scenie międzynarodowej. Mając na uwadze przede wszystkim aspekt kulturowy tych państw (w szczególności Solardii), Dreamland będzie uważnie obserwował dalszy los ich dziedzictwa, ale w ewentualnych rozmowach i negocjacjach pierwszy krok nie należy do nas.

Z kolei zaskakującym i cieszącym nas bardzo jest powrót Cesarstwa Aztec do życia. W najbliższym czasie przedstawimy Cesarstwu konkretne propozycje współpracy na arenie międzynarodowej.

Dreamland oficjalnie uznaje władze Republiki Baridas za jedynych prawomocnych przedstawicieli Baridasu. Smuci nas fakt, że przez zaniedbania ze strony sarmackiej i upór ze strony republikańskiej sprawa baridajska nadal jest w sytuacji patowej. Królestwo Dreamlandu oferuje ze swojej strony rokowania między Republikanami i Monarchistami.

Dreamland widzi obecną sytuację na scenie międzynarodowej jako korzystną dla siebie. Nie jesteśmy we wrogich stosunkach z żadnym aktywnym państwem, zacieśniamy współpracę z nowymi mikronacjami i rewidujemy zasady współpracy z mikronacjami starszymi. Jednak obecna sytuacja jest tylko punktem wyjścia do umacniania pozycji Królestwa. Dreamland dysponuje już na chwilę obecną mocnymi atutami w polityce zagranicznej. Nie będę stosował "polityki ingorancji" znanej z zagranicy. Nie będę zaniedbywał interesów Królestwa, nie będę ulegał nikomu, kto negocjuje z nami z pocyji siły i nie będę przymykał oka na sytuacje, w których zadaje się cios prestiżowi i godności Królestwa.

Vivat Rex! Vivat Dreamland!

Pozdrawiam,
gen. Alchien hrabia de Archien - Liberi
Minister Spraw Zagranicznych Królestwa Dreamlandu



Najlepiej wytresowany pies swiata >>>
Zobacz >>> http://link.interia.pl/f1a34 Received on Mon 26 Mar 2007 - 10:53:05 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET