Pewna wypowiedź na sali sądowej i nowa rozprawa.

From: Łukasz Wakowski <wakowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 24 Mar 2007 12:36:12 +0100


Witam,
pozwoliłem sobie ponownie przerwać mój urlop. Byłem w sądzie, znalazłem coś takiego (wypowiedź p. Bogusja) w sprawie *SK 2007/3/I [Bogusj v. Wakowski]*:

"W Dreamandzie panuje swego rodzaju paranoja, a oskarżony Wakowski jest niemal podręcznikowym przykładam. Dlaczego Dreamland tak bardzo się mnie boi? Ja nigdy niczego złego KD nie wyrządziłem. Dlaczego ciągle ktoś mnie atakuje? Wg konstytucji mam takie samo prawo (w skrócie) do wszystkiego jak Wakowski, nie wiem skąd ta nienawiść do mojej osoby, o ile dobrze pamiętam to Wakowski zgłosił do IP ustawę o usunięcie mnie z KD (później wycofał, jednak fakt jest niepodważalny), to znowu Wakowski napisał na LDKD, że zrobi wszystko aby się mnie pozbyć. Może najwyższy czas, aby SK przemówiło oskarżonemu do rozumu. Secesja miała miejsce, byłem wściekły na Ciebie Arturze za Twój brak zrozumienia i konserwatywny, wręcz "uparty niczym osioł" sposób podejścia do problemu. Co się stało to się nie odstanie, i jestem pewny, że większym zagrożeniem są bezpodstawne ataki Wakowskiego niżeli moje wypowiedzi jako korespondenta zagranicznego. Staram się nigdy nikogo nie obrażać, nigdy nie wykorzystywałem tego co wiem i co potrafię przeciwko KD, w stosunku do mojej osoby nigdy nie było prowadzone żadne postępowanie sądowe, ani prokuratorskie. Nigdy nie zostałem skazany, nie dostałem nawet mandatu za złe parkowanie. Najwyższa pora ukarać oskarżonego, aby zakończyć to prześladowanie mojej osoby. Dziękuję za uwagę."

Oświadczam, że koniec z niepozywaniem p. Bogusja. W dniu dzisiejszym złożyłem pozew przeciwko niemu. Jeśli przekonam się jakoś do wertowania LD KD, to zostanie on pozwany też za pozostałe zniesławienia.

Pozwolę sobie jeszcze odpowiedzieć na zarzuty p. Bogusja wynikające z tej wypowiedzi.

  1. Pan Bogusj i ja nie mamy tych samych praw. Ja jestem obywatelem, on nie. Ja mogę być w partii politycznej, on nie. Ja mogę być namiestnikiem, on nie... .i wiele wiele innych.
  2. Nie było nigdy takiej ustawy- to za to oskarżenie idę do sadu.
  3. Wyrządził Pan KD dużo złego, odłączył Pan jedną prowincję z Królestwa. Dzisiaj ta prowincja umiera - jako niepodległa - powinien być Pan z siebie dumny. Jak Pan widzi, Dreamland sobie poradził, Solardia nie.
  4. Secesja była i trzeba płacić konsekwencje. Jeszcze nigdy nie powiedział Pan, że secesja była błędem, nigdy nie przeprosił Pan Dreamlandczyków. Odłączył Pan 1 z najaktywniejszych prowincji od Królestwa. Dzisiaj przychodzi do nas i chce aby był traktowany jakby nic się nie stało? Za to oburza się Pan za określenia
    "secesjonista", "buntownik", "spiskowiec", "destabilizator" lub
    "zdrajca". Chce Pan zanegować historię, napisać ją od nowa. Pana
    zdaniem co się wydarzyło w I połowie 2005 roku? Sądzi Pan, że to było obywatelskie nieposłuszeństwo? Bzdura, mogliście złożyć tytuły, obywatelstwa lub zrobić coś innego, ale nie przeprowadzać sabotażu na Królestwo. Jak Pan widzi, ja mówię nie-stanowczo nie - przeciwko zacieraniu historii. W I połowie 2005 podpisałem się pod listą poparcia dla Jego Królewskiej Wysokości (wtedy jeszcze
    "Mości") - Artura Piotra. Podpis ten wyrażał też sprzeciw secesji.
    Gwarantuję Panu, ze podpis ten ciągle jest aktualny. Nie chodzi mi o Pańską osobę, chodzi mi o Pańskie zachowanie. Wrócił Pan do KD a nie czuje żadnej pokory za bunt z 2005. Za to ciągle pozywa kogoś do Sadu za kilka słów prawdy - oczywiście prawdy w moim rozumieniu -czyli że jest Pan inicjatorem i uczestnikiem wydarzeń z 2005 r.

Pozdrawiam,
gen. Łukasz hrabia Wakowski Received on Sat 24 Mar 2007 - 04:48:32 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET