To zdanie padło chyba tylko po to, żeby oznajmić, że się jest po innej stronie, bo potem przytaczacie panie kolego (żeby nie powiedzeć panie towarzyszu;-) przykłady, które potwierdzają moje słowa o tym, że ruch socjalistyczny nie jest bolszewickim. Zatem jak to jest? Zgadzacie się panie kolego, że ruch socjalistyczny nie jest bolszewizmem czy nie? ;-) Specjalnie użyłem słowa "ruch", żeby nie wsadzać go do szuflady z nazwą "ideologia socjalistyczna", ale Wy panie kolego jednak to zrobiliście. Nawiasem mówiąc, bez socjalizmu nie byłoby leninizmu, nie byłoby bolszewizmu, nie byłoby komunizmu. I chyba taka kolejność jest właściwa (przynajmniej jeśli chodzi o zastosowania polityczne). Niezgadza się natomiast z Waszą hipotezą, że komunizm był zawsze bolszewizmem. Nie wiem dlaczego skupiacie się na wzorcach radzieckich. Bolszewizm był częścią ruchu rewolucyjnego w Rosji. Inna część to mienszewizm (bolsze - ros. więcej i miensze - ros. mniej). Po rewolucji 1917 roku, która nie obalała cara, lecz właśnie wspólny rząd tymczasowy, zwyciężyli bolszewicy. Z tego ruchu wykluły się różne mutacje. Ja natomiast jestem za ruchem socjalistycznym w europejskim znaczeniu. Obce mi są poglady bolszewików i radzieckich komunistów. Dlatego porównanie do strzałów z Aurory skłoniło mnie do napisania słów, które stały sie podłożem naszej dyskucji. ;-)
> Shakur Młodszy
Pozdrowienia,
Chistos
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET