> Tematem na osobn� dyskusj� jest natomiast kwestia tożsamo�ci
> (skoro hrabia von Staufen zmar�, to kim Pan jest? a może jednak
> nie zmar�, skoro
> przyjmuje Pan ci�g�o�� swojego istnienia?) - przerabiali�my to
> nie raz i w
> Dreamlandzie: wystarczy wspomnie� "Wiecznie Żywego" Paw�a M.
> Milewskiego,
> rozstrzelanego swego czasu w Wandystanie, �wietnie prosperuj�cego
> natomiast
> w Dreamlandzie (sprawa znana Panu, zapewne do�� dobrze ;).
Musze przyznac, ze Pana glos w dyskusji jest bardzo rozsadny. Nie zgadzam sie z nim w pelni - ale daleko odbiega od glosow klakierow scholadzkiej propagandy. W koncu przedstawione sa jakies ARGUMENTY - z ktorymi mozna dyskutowac, a nie wyzywiska i bicie piany - z ktorymi nie mozna dyskutowac inaczej jak odwolujac sie do pewnych wartosci, etc.
Roznica miedzy smiercia Staufena a Milewskiego jest wrecz doskonalym przykladem! I bardzo dobrze, ze Pan ta kwestia poruszyl.
Pan Milewski - zostal, podobnie jak Stufen w Scholandii, uznany za zdrajce w Wandystanie. Mial zapewniony pokazowy i uragajacy wszystkim zasada proces - ktory wynikal z ideologii komunistycznej. Mysle, ze za proces pan Milewski nie byl obrazony - i w duchu byl z niego rad, co stwierdzaja pozniejsze slowa, iz byl wiecznie zywy. Po prostu, kiedy zamierzal opuscic Wanydstan zapewnilismy mu atakcje - co zreszta pozniej sedzia Wandystanu - juz praworzadny Michal Sobczak potepil.
Inaczej mowiac, gdyby Milewski nie chcial odchodzic z Wandystanu, lecz popelnil jakies przestepstwo - i 'wyrzucenie' z Wandystanu byloby rzeczywista kara mialby sprawiedliwy proces a nie jego parodie.
Zreszta - proces Milewskiego byl wielkim bledem w moim przekonaniu, ktore wladze Wandystanu naprawily, w ten sposob, ze wyrok smierci, jako oczywiscie bezprawny nie zostal wykonany. Milewski ponownie zamieszkal w Wandystanie i... nie zostal zen usuniety.
No ale zmierzajmy do meritum. Co dzialo sie z majatkiem Milewskiego. Otoz majatek pana Milewskiego przeszedl na spadkobierce - Michala Sobczaka, ktory otrzymal wszelkie jego firmy, pieniadze, etc. Pawel Milewski ponownie zapisla sie do Wandystanu - i majatek (moge sie tutaj mylic co do szczegolow) Michal Sobczak mu oddal.
Natomiast w Scholandii zrobiono podobna pokazowke Staufenowi. Nie byla to nawet parodia procesu lecz parodia decyzji administracyjnej. Roznica klasy i moralnosci - ZADNA. I ja w Wandystanie i Armin w Scholandii zachowalismy sie po prostu koszmarnie!
Roznica jest jednak taka, ze Scholadia tkwi w bledzie i Staufen jest Wrogiem Publicznym nr 1. Natomiast moje stosunki z Pawlem Milewskim maja sie dobrze.
Druga roznica to taka, ze Stufen do Scholandi wrocic nie moze i majatku nie odzyska. Natomiast Milewski do Wandystanu wrocil i majatek odzyskal.
Trzecia roznica jest taka, ze Wandystan byl krajem komunistycznym, a w zasadzie (kto zna moje poglady dobrze o tym wie) krajem gleboko drwiacym z ideologii komunistycznej, z tego calego absurdalnego, totalitarnego systemu bezprawia - wiec kiedy to nikomu nie wyrzadzalo krzywdy - pozwolilismy sobie na proces Milewskiego. I co jeszcze raz podkleslam uznajemy to za WIELKI blad. Ktory mysle, ze naprawilismy. Poza sprawa Milewskiego czarnych kart w historii Wandystanu jako panstwa nie ma! Wlasnosc nigdy nie ucierpiala. O prawach obywatelskich wolnosci slowa etc. nie wspominajac! (tytulem przykladu powiem, ze zdarzaly sie stwierdzenia, ze Mandragor zachowuje sie jak kretyn i tak dalej... konsekwencji nie bylo ZADNYCH)
Na czym polega roznica?
Otoz, ona polega na tym, ze Scholandia jest panstwem w ktorym monarcha
jest Opiekunem Wiary. Jest monarchia. Szanuje wlasnosci. I brzydzi sie
komunizmem. Tymczasem wiele przykladow, nie tylko moj, wskazuja na to,
ze jest to tak naprawde panstwo SOCJALISTYCZNE
Przyklady na szybko:
Nie znam zakulisowego zycia w Scholandii dobrze, ale z relacji osob, ktore Scholandie opuscily mozna nabrac przypuszczenia, iz jest to takze panstwo TOTALITARNE pod formalnie demokratyczna fasada. Cale zycie mieszkancow jest kontrolowane przez PANSTWO.
Wielokrotnie, i teraz i w przeszlosci, spotkalo mnie to, ze nagle Scholadczycy, entuzjastycznie nastawienie do interesu ze mna, nagle... dziwnym trafem... "no wiesz, nie moge.. chetnie bym to zrobil ale nie moge". Nie mam na to jakis materialnych dowodow - ale byc moze macie wlasne, podobne doswiadczenia.
Caly porzadek ich listy dyskusyjnej. W ogole nazwa lista dyskusyjna jest jakims kuriozum. DYSKUSYJNA? Tak sie sklada, ze dosc dobrze znam historie pobytu cudzoziemcow w Scholandii. Kiedy miedzy Sarmacja a Scholandia bylo dobrze, czesc Sarmatow - prywatnych osob - mowilo! - to dziwne ze macie koncesje! To bylo odbierane na zamach na panstwo Scholadzkie dokonane z inspieracji Sarmacji! Zaden glos, prywatnych w koncu osob niezgodnych z ideologia panstwowa, nie byl dopuszczalny.
Pan Wakowski, zabral glos w obronie moich interesow. Wyrazil swoja opinie w dyskusji. Nie... to juz bylo za wiele. Trzba bylo Wakowskiego zmieszac z blotem. Jak ktos w ogole moze miec inna opinie niz Filip von Schwaben. Jest to logicznie niemozliwe. Opinie moze miec von Schwaben. Inni to moga co najwyzej siac prowokacje, burzyc fundamenty i tak dalej.
I w koncu... moja sprawa. Pisalem w obornie swojej wlasnosci. Mowilem: sprawdzcie ile mialem pieniedzy na koncie i oddajecie je. Adresowale list do wladz. Prywatnie kontaktowalem sie i z krolem i z Ministrem Spraw Zagranicznych. I prosilem o kontakt (namiar gg) jedynego znanego mi Scholadczyka wowczas Kerad Mastra - po czym odpowiedzial mi iz nie jest biurem adresowym! Wtedy poniosly mnie nerwy i nazwalem go chamem. Za co przepraszam (to dlatego usunalem artykul z Wandei) Nikt nie zasluguje na jego obraze! Ale zachowanie Jego w istocie bylo i chamskie, i prymitywne- tego nikt nie zaprzeczy.
No i kiedy dochodzilem swoich praw - nie naruszajac netykiety scholadzkiej, i tak dalej, zostalem usuniety z ich listy. Tak oto wyglada lista DYSKUSYJNA>
Po kolejne, prosze zauwazyc jak w Scholadii taktuje sie nowe osoby, ktore popelnia gafe na liscie dyskusyjnej :) Czasami jest to przezabawne. Moze patrze wybiorczo...
Ale to wszystko tworzy w moich oczach ze Scholandii panstwo TOTALITARNE i SOCJALISTYCZNE. Ktore oczywiscie wszelkim totalitaryzmem i socjalizmem w oficjalnej propagandzie sie brzydzi.
Wandystan mial bardzo poprawne stosunki ze Scholandia. Nie jest tak, ze nie widzialem jej wad, widzialem, ale nie sadzilem az do sprawy mojej (coz... moze egoistgycznie, ale jak dotyczy cos bezposrednio samego Ciebie - to boli 100x mocniej) ze poziom totalitaryzmu jest tak wieli. Fortuna sie odwrocila - i z ambasadora dobrosasiedzkiego Wanydstanu - stalem sie wrogiem z Sarmacji.
I dlatego stwierdze, ze macie szczescie, ze jestescie ich sojusznikami! Ale niech tylko kiedys stosunki miedzy wami sie popsuja, to zobaczycie jak wyglada praktyka w wykonaniu Scholopolis.
Czego, z calego serca nie zycze,
khand Received on Fri 23 Feb 2007 - 02:38:41 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET