Re: [dreamland] Glos w sprawie diuka Krupinskiego

From: Stauf <stauf_usunto_at_tlen.pl>
Date: Fri, 23 Feb 2007 00:07:05 +0100

        Witam!

> Od jakiegoś czasu osobiście śledzę życie sojuszniczego Królestwa
> Scholandii i muszę z przykrością stwierdzić, że niestety miałem okazję z
> bliska i "na bieżąco" przyglądać się rozwojowi tzw. "sprawy diuka
> Krupińskiego"....

 Szanowny panie hrabio jezeli urazilem pana to serdecznie przepraszam. Nie mialem nigdy zamiaru, ani dalej nie mam wykorzystywac listy Krolestwa Dreamlandu, ani uprzejmosci jego obywateli do siania jakiejkolwiek kosci niezgody pomiedzy Dreamland i Scholandie. Moj list jest moim glosem w tej dyskusji. I nie opieram sie w nim na wiadomosciach innych tylko i wylacznie na wlasnej pamieci... Szanuje pana zdanie i dlatego nie bede z nim dyskutowal.

Wyslalem ten list wlasnie na liste Dreamlandu, gdyz mialem nadzieje, ze za posrednictwem niej dotrze on do Scholopolis. Uczynilem to takze by dac swiadectwo prawdzie. Moje swiadectwo...

Musze jednak zaprotestowac i niezgodzic sie z jedna teza listu pana hrabiego.
Pozwole sobie zacytowac:

"Ostatecznie - przecież całkiem niedawno hrabia von Staufen w niesławie opuszczał Królestwo Scholandii i dziś nie jest nazywany tam inaczej niż zdrajcą (ale o tym też Dreamlandczycy na ogół nie wiedzą), co samo przez się powinno skłaniać do podejścia do jego relacji z odpowiednim dystansem. [...] (swoją drogą - w sposób dość widowiskowy:
umarł w Scholandii, by później przenieść się do Sarmacji i nieco później zostać uznanym w Scholandii za zdrajcę stanu i renegata oraz pozbawionym tytułu szlacheckiego)."

Trzymajmy sie faktow panie hrabio. A one wygladaja tak: 1. Z powodow realnych, o ktorych nie chcialbym mowic od wrzesnie 2006 r. nie mialem dostepu do internetu, co w polaczeniu z obowiazkowym wyzywieniem spowodowalo moja smierc w Scholandii w polowie grudnia 2006 r. o czym zostalem
oficjalnie przez Scholandie poinformowany. 2. Smierc moja spowodowala automatyczne odebranie mi tytulu, obywatelstwa i majatku juz w polowie grudnia 2006 r. Tak wiec ta date nalezy uznawac za opuszczenie przeze mnie Krolestwa Scholandii... 3. Gdy 15 stycznia 2007 r. uzyskalem obywatelstwo i indygenat w Sarmacji JKM Armin Frederik I uznal mnie za zdrajce pozbawiajac tytulu, obywatelstwa i majatku. Niestety nadal nie rozumiem jak mozna zdradzic kraj w ktorym sie nie mieszka. Jak mozna odebrac tytul (ktorego osoba dana juz nie posiada) czy
majatek osobie ktora juz go ponad miesiac temu stracila. 4. Reasumujac decyzja JKM Armina Frederika I byla swoistym pastwieniem sie na trupem z braku lepszej reakcji... 5. Tak wiec nie jestem zdrajca, gdyz zdradzac mozna tylko kraj ktorego jest sie obywatelem lub mieszkancem (warto dodac ze jakiekolwiek rozmowy z Sarmacja nt. przejscia do nich zostaly wszczete dlugo po tym jak sie dowiedzialem, ze umarlem).

Niestety nie dano mi sie z tego wszystkiego wytlumaczyc na liscie Scholandii,
gdyz 16 stycznia odcieto mnie od dostepu do niej. Moze mi pan hrabia wiezyc badz nie, ale sila propagandy scholandzkiej jest duza...

Z wyrazami szacunku
Konrad hrabia von Staufen Received on Thu 22 Feb 2007 - 15:08:25 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET