Estreicher napisał(a):
> ---- Original Message -----
> From: "sir Konrad II Mazowiecki" <cjneq_usunto_at_onet.eu>
> Subject: Re: [dreamland] Bardzo śmieszne
>
>
>
>> Mi głównie chodzi o to, że napisałem stronę (owszem, dla Republiki),
>> następnie ktoś się pod nią podpisał i oczywiście nie ma wzmianki o tym,
>> że to ja jestem autorem strony. Gratuluję. Proponuję, skoro Pan
>> Burmistrz taki cwany, to niech sam stronę napisze, a nie korzysta z
>>
> gotowca.
>
> Konradzie. Po kolei. Nikt nie podpisał się jako autor Twojej strony. Nowy
> burmistrz Samanti podpisał się jako osoba posiadająca prawa do strony. Na
> stronie w ogóle nie ma wzmianki o tym, kto jest jej autorem. Poproś o jej
> dodanie. Wtedy będzie:
> Autor: Konrad II Mazowiecki
> Copyright: Miasto Samani/Sirc von Gerg
>
> To tak, jak z - powiedzmy - butami (tylko w drugą stronę): to, że na butach
> pisze np. Adidas, wcale nie znaczy, że są one własnością Adidasa. Jeśli
> podpiszesz je sobie np. na wkładce, to nie będzie oznaczać,że przypisujesz
> sobie ich autorstwo! Jasne? Osoba posiadająca prawa do czegoś (copyright) i
> osoba będąca twórcą czegoś - to mogą być dwie różne osoby.
>
> Inny przykład - już bardziej adekwatny. Wytwórnia nie jest autorem filmu,
> prawda? Jest nim ktoś inny (nie wnikajmy już kto: reżyser, scenarzysta, czy
> kto tam jeszcze). Ale na filmach zastrzeżenie copyrightowe wskazuje na
> jakąś firmę (wytwórnię, dystrybutora), która ma po prostu prawa do filmu.
> Tak jest w Twoim przypadku - jesteś autorem stron i tego nie można Ci
> odmówić (możesz domagać się umieszczenia stosownej informaji na stronach),
> ale prawa do jej zarządzania (copyright) przekazałeś miastu Samanti i jego
> władzom. Mam nadzieję, że to wyjaśnia sprawę...]
>
Zgody nie wyraziłem raczej...
>
>> Już rozumiem mniej więcej p. Nagisę.
>>
>
> Nie wiem - zazdrościć, czy współczuć? :)
>
Sam nie wiem.
>> "I Ty, Brutusie, przeciwko mnie?"
>>
>
> A skąd, cezarze?! Proponuję po prostu napisać do nowego burmistrza Samanti
> i poprosić o umieszczenie na stronie stosownej informacji. I po kłopocie.
> Okażmy odrobinę dojrzałości, zaszpanujmy przed całym światem odrobiną
> zdrowego rozsądku...
>
>
Miałem nadzieję, iż burmistrz sam to załatwi.
>> Osoba Chcaca Się Usunąć Z CRMu
>>
>
> Tak, genialne rozwiązanie. Godne myślącego człowieka.
>
Genialne. Przymierzam się do tego już długo... Mam dosyć wszystkiego...
Mam nadzieję, iż sprawa z podpisem zostanie ostatecznie rozwiązana przez
burmistrza Samanti.
I jeszcze się z Rhadmorem pokłóciłem...
>
>> vel sir Konrad II Mazowiecki
>>
>
> Pozdrawiam!
> Marcus Estreicher
>
Planujący Nacisnąć Magiczny Przycisk "Usuń"
vel sir KIIM
>
>
>
Received on Tue 30 Jan 2007 - 13:06:06 CET