(wrong string) śmieszne

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 30 Jan 2007 21:44:14 +0100

> Mi głównie chodzi o to, że napisałem stronę (owszem, dla Republiki),
> następnie ktoś się pod nią podpisał i oczywiście nie ma wzmianki o tym,
> że to ja jestem autorem strony. Gratuluję. Proponuję, skoro Pan
> Burmistrz taki cwany, to niech sam stronę napisze, a nie korzysta z
gotowca.

Konradzie. Po kolei. Nikt nie podpisał się jako autor Twojej strony. Nowy burmistrz Samanti podpisał się jako osoba posiadająca prawa do strony. Na stronie w ogóle nie ma wzmianki o tym, kto jest jej autorem. Poproś o jej dodanie. Wtedy będzie:
Autor: Konrad II Mazowiecki
Copyright: Miasto Samani/Sirc von Gerg

To tak, jak z - powiedzmy - butami (tylko w drugą stronę): to, że na butach pisze np. Adidas, wcale nie znaczy, że są one własnością Adidasa. Jeśli podpiszesz je sobie np. na wkładce, to nie będzie oznaczać,że przypisujesz sobie ich autorstwo! Jasne? Osoba posiadająca prawa do czegoś (copyright) i osoba będąca twórcą czegoś - to mogą być dwie różne osoby.

Inny przykład - już bardziej adekwatny. Wytwórnia nie jest autorem filmu, prawda? Jest nim ktoś inny (nie wnikajmy już kto: reżyser, scenarzysta, czy kto tam jeszcze). Ale na filmach zastrzeżenie copyrightowe wskazuje na jakąś firmę (wytwórnię, dystrybutora), która ma po prostu prawa do filmu. Tak jest w Twoim przypadku - jesteś autorem stron i tego nie można Ci odmówić (możesz domagać się umieszczenia stosownej informaji na stronach), ale prawa do jej zarządzania (copyright) przekazałeś miastu Samanti i jego władzom. Mam nadzieję, że to wyjaśnia sprawę...

> Już rozumiem mniej więcej p. Nagisę.

Nie wiem - zazdrościć, czy współczuć? :)

> >
> >> To proszę wydać "Krzyżaków" pod swoim nazwiskiem i czekać na reakcje
> >> "tłumu". Wtedy to Pan zrozumie.
> >>
> >
> > Właśnie - mylą (lub nie rozróżniają wcale) Panowie w dyskusji prawa
> > autorskie osobiste i majątkowe. Propozycja powyższa jest naruszeniem
dóbr
> > osobistych autora, przywłaszczenie praw do kopiowania i
rozpowszechniania
> > (copyright) jest naruszeniem praw majątkowych. Zupełnie inna bajka.
> >

>
> "I Ty, Brutusie, przeciwko mnie?"

A skąd, cezarze?! Proponuję po prostu napisać do nowego burmistrza Samanti i poprosić o umieszczenie na stronie stosownej informacji. I po kłopocie. Okażmy odrobinę dojrzałości, zaszpanujmy przed całym światem odrobiną zdrowego rozsądku...

> Osoba Chcaca Się Usunąć Z CRMu

Tak, genialne rozwiązanie. Godne myślącego człowieka.

> vel sir Konrad II Mazowiecki

Pozdrawiam!
Marcus Estreicher Received on Tue 30 Jan 2007 - 12:44:46 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET