> sir Konrad II Mazowiecki napisał(a):
> > Dreamlandczycy!
> >
> > Wchodzę dziś na stronę Samanti i co tam widzę? Moje strony, nad którymi
> > jednak trochę czasu straciłem, z podpisem "copyright by Sirc von Gerg"
i
> > zmieniona data. Ładnie to tak?
>
> Przepraszam, ale nie wiem kim jest p. Sirc von Gerg. Jednak jeśli jest
> to obecny burmistrz to nie widzę problemu. Przecież strona jest stroną
> miasta, burmistrz = miasto. Miasto powinno mieć wszelkie prawa związane
> z powielaniem treści znajdujących się na stronie. Jeśli jest Pan autorem
> tej strony to powinna znaleźć się notatka: "Coded by Kiim" , a nie
> "Copyright by Kiim".
Łukasz ma rację. Copyright to, zdaje się, w ogóle termin spoza europejskiego prawa autorskiego - wymysł hamerykańców, czy generalnie: anglosaskiego systemu prawa autorskiego. Na ile się orientuję - to odpowiednik naszych autorskich praw majątkowych, które są zbywalne i mogą być przenoszone. Sam Pan twierdził, Panie Konradzie, że przekazuje strony kolejnemu burmistrzowi, żeby je rozwijał i modyfikował podług swojej woli, a jeśli uzna za stosowne - w ogóle usunął.
Inną rzeczą są autorskie prawa osobiste, czyli np. do identyfikacji z dziełem - i tych Pana nikt nie może pozbawić. Tyle, że nie wyrażają się one w copyrigt'cie. Może Pan zażądać - jak najbardziej zasadnie - umieszczenia stosownej informacji o autorstwie stron gdzieś w ich treści, ale nie w ramach zastrzeżenia copyrightowego.
> Swoja drogą, jestem zwolennikiem wpisywania jako podmiotu posiadającego
> prawa powielania treści, instytucje których dotyczy strona, a nie
> nazwisko osoby piastującej daną funkcję. Czyli : "Copyright by Miasto
> Samanti" lub "Copyright by Burmistrz Samantii" etc.
To wydaje się rzeczywiścier najlepszym rozwiązaniem - uzupełnione o dodatkową informację o autorstwie.
> Pozdrawiam,
> gen. Łukasz hrabia Wakowski
Pozdrawiam,
Marcus hr. Estreicher
Received on Tue 30 Jan 2007 - 09:37:28 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET