Odpowiadam z opóźnieniem, gdyż dla dobra mojego życia realowego tymczasowo wyzbyłem się refleksu - proszę o wybaczenie.
Jako naczelny PLEGOLALu rzeczywiście mam do siebie pretensje, że nie udało się wciąż wydać kontynuacji "Wielkiej Księgi". Nie jest naturalnie tak, że codziennie rano biczuję się przed lustrem, ale na pewno ta przerwa i mnie wydaje się wyjątkowo niefortunna. Na całe szczęście nie przepada archiwum listy dyskusyjnej, zaś na serwerze Dreamlandu wciąż mamy niektóre archiwalne dreamlandzkie witryny (być może zostały przez KSI zgrane na płyty, ale tak czy inaczej - nic nie przepadło). Medgar de Rama wspomniał o archiwach gazet jako o kolejnym pierwszej jakości źródle wiedzy. Te materiały zatem są; problem jedynie (AŻ!) w tym, by znaleźć osobę, która je opracuje.
Albon proponuje jakiś demokratyczno-kolegialny sposób działania, z wyłonieniem kolegium badającego źródła, wyborem koordynatora itd. W takim wypadku role osoby spisującej ograniczałyby się właściwie do tego, żeby notatkę z dniem, miesiącem, rokiem i wydarzeniem przetworzyć na język literacki. Tyle że to nie zadziała. Oczywiście, osobę piszącą "Wielką Księgę" nie trzeba zamykać w wieży gmachu PLEGOLALu, jedzenie wsuwając jej trzy razy dziennie przez szparę pod drzwiami - ona może dobierać sobie współpracowników, którzy jakoś jej tam pomogą. Nie wierzę jednak w powodzenie masowego opracowywania historii.
Józef Kalicki (gratuluję Namiestnikowania!) przypomniał również, że
zapowiadałem coś tajemniczego na 1 sierpnia zeszłego roku. Mogę dziś
uchylić rąbka tajemnicy: miał to być beletryzowany reportaż o próbie
secesji Solardii, Furlandii i Baridasu. Jeśli mam tutaj powołać jakiś
przykład realowy (w zakresie technicznym, naturalnie), przychodzi mi
do głowy choćby "Noc Generała" Gabriela Meretika. Niestety, nie udało
mi się tego ukończyć; zwyczajnie nie zdołałem przezwyciężyć
piętrzących się przede mną problemów i formalnych, i źródłowych, i
etycznych. Możliwe, że PLEGOLAL kiedyś do tego pomysłu wróci - nadal
wydaje mi się on kuszący.
Nie jest jednak tak, że "do tematu wracamy niemal rok później i w
zasadzie wracamy do tego co było, czyli nic nie zostanie
przedsięwzięte". PLEGOLAL zorganizował II Dreamlandzki Konkurs
Literacki - jakby na to nie spojrzeć, było to duże wydarzenie
arystyczne - później wydaliśmy "Dramaty" Sykstusa Boruty (pierwszy
taki dreamlandzki zbiór!). Na początku stycznia ukazał się także
kolejny numer "Scriptores Dreamlandis", pisma wydawanego wspólnie z
Biblioteką im. Św. Róży - i to traktujący niemal jedynie o
literaturze. Wkrótce spodziewam się także otrzymać tekst zamówiony u
jednego z uczestników II DKL: liczę, że będzie mógł zostać wydany w
lutym. To że 1 sierpnia 2006 roku nie doszło do wydania tamtego
reportażu, nie oznacza jeszcze, że nie dzieje się zupełnie nic.
Jeśli chodzi o Wielką Księgę, zapewniam, że leży mi ona na sercu i jeśli tylko się uda, tj. na przykład jak tylko JKM dostanie trzy tygodnie płatnych wakacji i darmową królówkę, przystąpimy do pisania kolejnych tomów.
Pozdrawiam,
E. ks. Krieg
Rednacz Wyd. PLEGOLAL
www.plegolal.prv.pl
t> Witam,
t> Jak w temacie. Co zamierzamy dalej robić z historią naszego t> państwa? Z tego co wiem, nikt jej nie spisuje, nawet newsy ulegają t> usunięciu. "Wielka Księga" kończy się w 2002 roku, a więc... 5 lat t> temu. I od tego czasu żadnej nowej publikacji. t> TRZEBA COŚ Z TYM ZROBIĆ! Bo dzieje się wiele interesujących rzeczy, t> o których nowi obywatele mogą w przyszłości nie mieć zielonego t> pojęcia, no chyba, że z okazjonalnych opowieści sędziwych t> arystokratów na czacie... t> Pozdrawiam,
t> --- t> Zamieszkaj w Elsynor! www.dreamland.l.pl/web_elsynor t> Urząd Miasta Elsynor: www.dreamland.l.pl/web_elsynor/um/ ----------------------------------------------------------------------Jak to robi Rasiak - zobacz >> http://link.interia.pl/f19ee Received on Sat 27 Jan 2007 - 00:09:39 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET