Cóż, już po samym członie "erboka" w adresie i pańskim nazwisku nie spodziewałem się zbyt wiele. Mimo wszystko - postanowiłem zerknąć.
Co widzę? Nic nowego. Najwyraźniej pańska wyobraźna już do reszty zawodzi, bo wykorzystywanie mojego obcobrzmiącego wirtualnego imienia do walki z moją osobą czy przekręcanie nazwiska SzP Estreichera było już na LDKD kilkakrotnie wałkowane.
Przepisał pan wiadomości z LDKD, dodając kilka niezbyt mądrych komentarzy.
Co do mojego wyniku w wyborach - o ile dobrze mi wiadomo, w każdym konkursie, w każdych wyborach, rozpatruje się wynik danej osoby na tle wszystkich startujących, a nie na tle wygranych. Jeśli zająłem 20 miejsce w konkursie wokalnym, mówię: "byłem 20 na 1500 osób", a nie "byłem dwudziesty z pierwszej dwudziestki". Widać - SzP patrzy na wszystko tak, jak akurat jest mu wygodnie.
Słowem - nic nowego, nic mądrego, nic interesującego. Dobry felieton to chyba trochę więcej niż stek bzdur, który nam Pan zafundował.
Po przeczytaniu fragmentu: "Wynika z tego prosta sprawa: jak się psa głaszcze i mówi jaki to on mądry i kochany, to merda ogonem, ale jak skarci się za siuśki na dywanie to i ugryźć potrafi." długo nie mogłem opanować napadu śmiechu. Niechże się Pan, Panie Bogusiu, zajmie wreszcie jakąś robotą, a nie bombarduje nas kolejnymi wypocinami rodem z pierwszej klasy szkoły podstawowej.
> Bogusj de Cubalibre
Notowania GPW wprost na Twoją komórkę, więcej na >> http://link.interia.pl/f19f4 Received on Mon 22 Jan 2007 - 01:42:51 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET