(wrong string) ÓLESTWA ws. wyników wyborów

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 18 Jan 2007 09:16:37 +0100

> Ajajaj , jaka piekna polemika. Szkoda tylko, że nie na temat.
> Ale czego spodziewać się po osoboniku pokroju pana Estreichera?
> Niczego, prócz bezyslnego potoku słów. Słów mających w oczach czytelnika
> zrobić go wielkim znawca slowa polskiego.

Powiem szczerze - nie spodziewałem się, że Pan zrozumie mojego maila i tak naprawdę nie dla Pana go pisałem. Kto jednak ma to szczęście, że posiada mózg i używa go czasem w innej roli niż tylko wypełnienia czaszki (coby się nie zapadła jak wydmuszka), ten mojego maila zrozumiał. W tym miejscu - specjalnie dla Pana, streszczam jego ideę w dosłownie dwóch zdaniach. Zdanie pierwsze: Pańska wypowiedź z poprzedniego maila była zlepkiem kilku absurdalnych tez, z których żadna nie posiadała realnego odniesienia do naszej v-rzeczywistości i żadna nie została poparta jakąkolwiek arumentacją. Zdanie drugie: sensowna polemika z bezsensownym postem Szanownego Pana nie miałaby sensu.

> Jednak nie wniósł on do dyskusji nic, prócz kolejnych paru obelg w moim
> kierunku.

Obelg? Przecież doceniłem Pańską fantazję i warsztat. Nie każdy potrafi tak lekko oderwać się od rzeczywistości i z takim wdziękiem przedstawić apokaliptyczne wizje przewijające mu się pod czerepem.

> Zapytam się wprost - czy jako pacholę nie robil pan nigdy wydmuszek z
> kurzych jaj ? Więc proszę sobie ewentualnie takową wyimaginować. Niby
twarda
> a jednak pod byle naciskiem zapada się. Ot taki bajerek. Tak samo wygląda
> dziś Królestwo dreamlandu z wierzchu twarde i z zacięciem
imperialistycznym
> wewnatrz puste, a powłoka zewnętrzna łato sie zapada.

Wewnątrz puste, powiada Pan. Śmiesznie te słowa brzmią w ustach alternatywnej tożsamości jednego z władców państwa, które poza nim samym liczy jedynie trzech aktywnych obywateli.

A nawiązując - już poważnie - do Pańskiej metafory: czy wizja ta nawiązuje jedynie do niezbyt wysokiej frekwencji w ostatnich wyborach? Czy też może ma Pan jakieś poważne dowody na "zapadanie się" Królestwa Dreamlandu?

> 598 mieszkańców , a glosuje ledwie garstka. Wladze cieszą się małe dzieci
z
> wyniku, a faktycznie to nad tym wynikiem trzeba płakać.

Płakałbym, gdyby w moim państwie aktywne były jedynie cztery osoby, a nie pół setki obywateli (z czego znaczną część stanowią młodzi obywatele, podczas gdy trzech z czterech żywych Erbokańczyków to ludzie z kilkuletnim stażem na arenie mikronacji).

> Zadufany w sobie pan Estrecher nie dostrzega degrengolady dreamlandu, dla
> niego wszystko jes ładnie i pieknie.

A rozgoryczony i pełen żalu do swojej ojczyzny (za podanie czarnej polewki jego poprzedniej tożsamości), Pan Woody nie dostrzega jak ładnie i pięknie jest w Dreamlandzie, dla niego wszystko jest degrengoladą.

> Wszak on nie widzi nic więcej poza
> czubkiem własnego nosa. A, że dreamland miast eksplodwać - imploduje,
tego
> też nie chce dostrzec, bo musiłby przyznać, znienawidzonemu przez siebie,
> Lukowi Woody rację .

Znienawidzonemu? Przeciwnie. Każde szanujące się społeczeństwo ma swoich wyrzutków, bez nich byłoby straaasznie nudno. Należy ich docenić.

A co do eksplodowania/implodowania. Polecam do lektury ostatni numer "Scriptores Dreamlandis". Swego czasu bardzo modne było narzekanie na fatalny stan dreamlandzkiej kultury, wielu ludzi roztaczało na tej liście straszne wizje jej upadku. Lektura zawartego w poleconym czasopiśmie przeglądu wydarzeń kulturalnych wykazuje czarno na brązowo-szarym: zamiast ogłaszanej na liście implozji mieliśmy w 2006 roku eksplozję. To fakty, nie opinie, czy komentarze - przegląd zawiera fakty, konkretne daty i konkretne wydarzenia. Doświadczenie płynące z konfrontacji stanu faktycznego z wypowiedziami "etatowych narzekaczy" - pozwala wyrobić sobie odpowiedni pogląd na wartość m.in. Pańskiego biadolenia na liście.

> Elkore Salutas
>
> Luke Woody

Pozdrawiam,
Marcus hr. Estreicher Received on Thu 18 Jan 2007 - 00:23:50 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET