>>> b: no i co? linia odstępu i co jeszcze? mogę cytować jeden wyraz, albo >>> 3 strony albo i nic nie cytować, moja wola.Jak już pisałem wcześniej, >>> nie powołuj się na martwe prawo.
Owszem, może Pan. Co nie zmienia faktu że okazuje Pan tym samym kompletny brak szacunku dla odbiorcy Pańskich wiadomości. Nie jestem fanatykiem żadnych nakazów i zakazów, ale przyjemnie czyta się maile które trzymają się pewnych, skądinąd sensownych zasad.
>> [...] Wpierw jednak załóżmy nie wprost, że to prawo
>> jest martwe [...]
>> prawdopodobnie [...] ono ożyłoby, Pan zwraca się o to, by tego nie
>> robił, gdyż jest martwe? Chyba lepiej jest by żyło sobie? ;)
Czy lepiej czy gorzej - nie wiem. Na pewno dobrze by było gdyby każde prawo było przestrzegane, niezależnie od tego jak bardzo jest żywe.
DeNervujące trzy grosze ode mnie - wydaje mi się że mylą Panowie pojęcia: żywe i życiowe. Prawo może być żywe i jednocześnie nieżyciowe. Akurat to prawo jest może i martwe ale jest bardzo życiowe, bo pomaga w sprawnym czytaniu i reagowaniu na wszystkie ewentualne zbrodnie na klawiaturze jakie są przesyłane na tą listę :)
> O właśnie! I tu pojawiają się zauważone przez p. de Nerve "zwłoki z którymi w KD jest ostatnio problem" :)
Lepiej wyciągnąć kilka trupów z szafy niż żeby jakiemuś głosowi sprzeciwu odpowiedziała martwa cisza ;)
-- Adam de Nerve Momentami zaczerwieniony obywatel KDReceived on Sun 07 Jan 2007 - 09:57:40 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET