No cóż. Ja tam pana Estreichera źle nie odbieram. Chciał dobrze. Mógł
spowodować niezamierzony nietakt, ale śmierć to wybawienie dla od 12
lat przywiązanej do łóżka kalekiej i niemogącej mówić, a co przy tym
wszystkim najgorsze - do końca świadomej, 86 letniej osoby - to
wybawienie. Bóg z nią ;(
szer. Paweł von Kopp-Ostrowski
Marszałek Izby Poselskiej
Redaktor w RED
Received on Fri 29 Dec 2006 - 12:21:00 CET