Re: [dreamland] W SK 2006/4/II [BOGUŚ v. KAWORU NAGISA] - PRAWOMOCNY

From: Łukasz Wakowski <wakowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 23 Dec 2006 01:05:48 +0100


Boguslaw Glegola napisał(a):
>> [...]
>>     

> b: Wakowski, czy Ty się źle czujesz? Sąd nie może wydać przeciwnych
> wyroków, może prawnikiem nie jestem jednak co do tego to jestem
> przekonany. Mnie to zwisa i powiewa że akurat w sprawie przeciwko
> Kaworu zostało [cokolwiek] zrobione. Ja się bawię dalej:) A Artur
> wyszedł na człowieka co najmniej nieuczciwego.
>

Czy może Pan wreszcie zacząć czytać ze zrozumieniem?

Artur Piotr orzekł, że może p. Nagisa nazywać Pana zdrajcą - czyli każdy może - oczywiście w identycznych okolicznościach.

Mój proces z Panem był inny - inaczej przeprowadzony. Sędzią w I instancji był u mnie książę Krieg a u Pana JKM Paweł ("mój" sędzia uznal mnie za winnego, sędzia p. Nagisy nie uznał go za winnego). W II instancji mieliśmy tego samego sędziego. Jednak zanim sędzia wziął się za analizowanie Pana i mojej sprawy, oznajmił Pan, że spóźniłem się o 1 dzien przy składaniu apelacji. Artur Piotr nie mogł nic zrobić, jak przyznać, że skoro się spóźniłem, to jestem winny. To jest prawo, to jest sprawiedliwość. Nadal Pan nie rozumie ?

Mam nadzieję, że wreszcie przejrzy Pan na oczy.

Wielce prawdopodobne jest, że gdyby sędzia w procesie II instancji (moja apelacja)analizował całą sprawę a nie tylko termin złożenia apelacji, to decyzja sądu I instancji zostałaby uchylona - czyli byłbym niewinny.

Jeśli nadal twierdzi Pan, że jest łamane prawo to życzę Panu aby Pan zamieszkał własnie w takim państwie - może wreszcie zrozumie Pan.

Z wyrazami szacunku,
gen. Łukasz hrabia Wakowski Received on Fri 22 Dec 2006 - 16:11:04 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET