Witam,
> Można się śmiać, że dreamlandzki Regent jest o całe stulecie "do tyłu"
> :-) Niemniej ja jestem bardzo z tego powodu zadowolony, bo oto dzięki
> Dreamlandowi nieco inaczej spojrzę teraz na ludzi i ich reakcje na radio
na
> początku poprzedniego stulecia.
Co jest najśmieszniejsze - my, "radiowcy", również jesteśmy na początku drogi, sto lat za murzynami. Jeszcze dwa miesiące temu jedyne, co radio oferowało, to niemal całodobowe audycje z dość przypadkową muzyką nadawaną przez Pana Martina van Spidera, od czasu do czasu okraszone jakimś komentarzem. Pan Martin van Spider na szczęście chciał czegoś więcej i przystąpił do werbowania kolejnych Dreamlandczyków, prosząc ich o prowadzenie audycji - jedną z jego "ofiar" stałem się i ja. Dość szybko radio przeszło w kolejną fazę działalności - oferując konkretne audycje (które możnaby nazwać autorskimi) w konkretnych godzinach, co - jak się okazało było i jest dla Dreamlandczyków dużo ciekawsze. Pierwsi prowadzący własne audycje to - o ile mi wiadomo - Paul von Panevnick i Paweł Kopp-Ostrowski. Później dołączyli do nich Sykstus Boruta, Paweł von Gratz, Marcus Estreicher, Robert va Buren, Adam de Nerve, Józef Kalicki... Najnowszym "nabytkiem" stacji jest świetnie zapowiadający się Paweł M. Milewski. Kształt audycji również zmieniał się w ciągu ostatnich tygodni: od audycji złożonych z samej muzyki, przez audycje z wypowiedziami prowadzącego nagranymi wcześniej i wmontowanymi między utworami, po audycje prowadzone w trybie "live" (których pionierem był chyba Paweł Kopp-Ostrowski). Aktualnie na antenie naszego radia można usłyszeć wszystkie te rodzaje audycji, ale wydaje się, że audycje live ostatecznie wyprą pozostałe. Ewolucja jednak trwa - tym razem podnosi się (mam nadzieję - słyszalnie!) poziom audycji i kwalifikacje prowadzących: sam jestem dużo bardziej zadowolony ze swoich nowszych audycji. Pojawiają się też zupełnie nowe pomysły: jingle-pozdrowienia, nowe rodzaje audycji (planowany na styczeń wieczór poezji), prezentacja twórczości Dreamlandczyków, planowany jest serwis informacyjny, jingle, trwa budowa nowych stron radia... JKW nie tylko więc znalazł się w społeczeństwie, w którym nagle wynaleziono radio - widzi radio u jego zarania. I będzie mógł podziwiać jego rozwój.
> Serdecznie dziękuję redakcji radia Echa Dreamlandu i życzę dalszych
> sukcesów. Zaś wszystkich Was serdecznie zachęcam do słuchania, bo to
> naprawdę intrygujące przeżycie.
Dziękuję za te słowa - nic w Dreamlandzie nie jest tak cenne, jak właśnie zainteresowanie i przychylne przyjęcie idei i pracy, którą się wykonuje. Korzystając z okazji chciałbym również wyrazić podziękowania prawdziwym twórcom sukcesu Radia - Słuchaczom. Gdyby nie wspaniała Publiczność, inwestowanie sił w rozwój radia nie miałoby najmniejszego sensu i interes zostałby zwinięty po kilku tygodniach. Tymczasem Radio od samego początku spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem - to dlatego każdego dnia przychodzimy do redakcji nie po to, by spełnić jakiś przykry obowiązek, ale po to, by świetnie się bawić (i przy okazji - bawić Was). Dziękuję wszystkim Słuchaczom! Obiecuję, że jeszcze nie raz Was zaskoczymy i damy Wam całkiem sporo powodów do radości! :)
> (-) Artur Piotr
> słuchacz
(-) Marcus hr. Estreicher
Radio Echa Dreamlandu
Received on Mon 18 Dec 2006 - 10:47:46 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET