> Natomiast co do potrzeby legalizacji związków małżeńskich. Kiedy
> rok temu zapisałam się do KD i wyskoczyłam z pytaniem o związki
> małżeńskie usłyszałam, że najpierw je trzeba zlegalizować, a w
> tym celu napisać ustawę. Więc ją napisałam. I teraz pada pytanie
> po co. Mentalnosć Dreamlandczyków ciągle mnie zaskakuje :)
Hm... Bardzo mi przykro, że Milady tak szybko się zniechęca :-) To zupełnie niepotrzebne. Jak zaznaczyłem - jeżeli na drodze wprowadzenia do dreamladzkiego ustawodawstwa związków małżeńskich stać będzie jedynie moje osobiste odczucie, to w gruncie rzeczy żadnej przeszkody nie będzie: po pierwsze dlatego, że czas mojej regencji zbliża się ku końcowi, a po wtóre - dlatego, że jak wspomniałem, moim zdaniem reguły demokracji są takie, że o ile w grę wchodzi wyłącznie osobiste odczucie, bez istotnych skutków dla żywotnego interesu Królestwa, to Korona nie powinna korzystać ze swoich prerogatyw dla przeciwstawienia się woli przedstawicieli Dreamlandczyków.
W tym jednak wypadku wątpliwości były daleko większe. Oczywiście, że nikt nie rodzi się z umiejętnością pisania aktów normatywnych. Dlatego też staram się możliwie szeroko argumentować przyczyny takiej a nie innej decyzji - szczegółowe uzasadnienia są albo zaraz staną się dostępne wszystkim w Izbie Poselskiej (oryginały dokumentów wetujących zostały przesłane na ręce obu Marszałków).
Jeżeli legalizacja związków małżeńskich jest w ocenie Dreamlandczyków naprawdę ważnym postulatem to jestem przekonany, że wystarczy determinacji na to, by wpłynąć na reprezentantów w Izbie Poselskiej, by ci jeszcze raz podjęli się próby uchwalenia odpowiedniego projektu, uwzględniając przy tej okazji przynajmniej część przedstawianej argumentacji przeciwko aktualnej propozycji. Sądzę iż powinienem przy tej okazji zaznaczyć, że nie mam skądinąd powodów by wątpić, że posłowie dołożyli wszelkiej możliwej staranności dla osiągnięcia zamierzonych celów. Niestety w mojej ocenie oba projekty nie mogą się ostać - w obecnej ich postaci.
Działa zatem mechanizm demokracji - wkrótce okaże się, na ile rzeczywiście odczuwana jest potrzeba formalizowania osobistych relacji między mieszkańcami Dreamlandu :-)
> lady Fabiola de Willibald
(-) król senior Artur Piotr
Regent Królestwa
Received on Sun 17 Dec 2006 - 15:11:09 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET