Re: [dreamland] Skandal w Izbie Poselskiej

From: Martin van Spider <haker_pajak_usunto_at_interia.pl>
Date: Sun, 10 Dec 2006 09:16:12 +0100


Witam,

kto narobilem tyle chaly z tym skandalem? Nie widzicie ze robie sie "syf" na liscie. Klotniami nigdzie nie dojdziecie. Moze lepiej wypadalo by sie spotkac dzisiaj w Kakutach i porozmawiać przy kawie?

Martin van Spider

Łukasz Wakowski napisał(a):
> Estreicher napisał(a):

>> [...]
>> Do czego zmierzam - za przekroczenie tego terminu może Pan Premier winić
>> jedynie mnie, gdyż wydłużenie debaty było moją decyzją, a  markiz Wichura
>> głosował w wyznaczonym przeze mnie terminie, czym wzorowo wypełnił swoje
>> obowiązki. Czy będzie winił słusznie? Osobiście - nie sądzę. Do tej pory
>> kwestie terminów właściwie na każdym polu działalności każdej instytucji KD
>> były traktowane raczej instruktażowo.
>>
>>   

>
> Regulamin Senat nie nakazuje otwierania głosowania i debaty po 7 dni.
> Można z tym manewrować, jedno wydłużyć, drugie skrócić, zwłaszcza, że
> zwykle głosowanie trwa 2-3 dni. A nawet czasem oglosić można ze debata
> trwa 10 dni, a głosowanie 7. Łącznie to 17, ale głosowanie zwykle się
> wcześniej kończy - bo większość się wypowie.
>
>
>>> [...]
>>>     
>> Wprowadza Pan Premier społeczeństwo w błąd. Bezskuteczny upływ terminu 14
>> dni nie oznacza akceptacji Senatu dla projektów, a jedynie ponowne
>> przekazanie inicjatywy Izbie Poselskiej (jej Marszałkowi).

>
> KONSTYTUCJA
> KRÓLESTWA DREAMLANDU
>
> [ogłoszono 1 lipca 2002 r.; poprawki z dniem: 1 lipca 2004 r., 21
> czerwca 2005 r.]
>
> [...]
>
> Artykuł 37.
> (...)
> 3. Senat Królewski rozpoznaje w ciągu 14 dni przedłożony projekt
> ustawodawczy, przyjmując go w całości, wnosząc doń poprawki albo
> odrzucając go w całości zwykłą większością głosów; bezskuteczny upływ
> terminu jest równoznaczny z przyjęciem projektu w całości; Izba Poselska
> może przedłużyć czas przysługujący Senatowi na rozpoznanie projektu na
> wniosek Marszałka Senatu, jednak nie dłużej niż o 14 dni.
>
> Senat ma 14 dni, a jak nie to: "bezskuteczny upływ terminu jest
> równoznaczny z przyjęciem projektu w całości".
>
>
>>  Dodam, że
>> uzyskałem dla przedłużenia terminu akceptację Marszałka Izby Poselskiej,

>
> Marszałek Izby Poselskiej nie jest Izbą Poselską (Izba Poselska może
> przedłużyć czas przysługujący Senatowi na rozpoznanie projektu na
> wniosek Marszałka Senatu, jednak nie dłużej niż o 14 dni. ).
>
>>  a
>> w myśl art. 37 ust. 3. Konstytucji Królestwa Izba Poselska może termin ten
>> przedłużyć. W zaistniałej sytuacji (wszyscy posłowie to członkowie PSiP,
>> włącznie z Marszałkiem) - uznałem zgodę Marszałka za jednoznaczną ze zgodą
>> Izby. Oczywiście może Pan Premier podnosić, że moje założenie było mylne.
>>   

>
> Uważam, że doszło do nieporozumienia. Ale stan faktyczny jest taki, że
> IP nie wyraziła zgody na przedłużenie terminu rozpatrzenia projektów. W
> konsekwencji czego projekty zostały już przyjęte przez Senat - z powodu
> przekroczenia 14 dni.
>
>
>> Ostatni argument, który muszę w tym miejscu podnieść to fatalny poziom
>> tekstów, które do nas trafiły. Dokonanie poprawek w dwóch tak kiepskich
>> aktach prawnych (de facto - napisanie ich od nowa) wymaga więcej czasu niż
>> konstytucyjny tydzień (trzeba pamiętać, że  7 z tych 14 dni to
>> głosowanie!). Mieliśmy w Senacie dwie możliwości do wyboru: bardzo szybko
>> odrzucić projekty lub jednak przeanalizować je dość drobiazgowo i przekazać
>> posłom jakieś merytorycznie wartościowe komentarze - w celach edukacyjnych,
>> że tak powiem, co wymagało więcej czasu. Uważam, że wybór Senatu był
>> najlepszy z możliwych.
>>   

>
> Nie mieli Panowie takich możliwości.
>
> Oto co mogliście zrobić:
>
> 1. wnieść poprawki i odesłać projekt do IP. Izba Poselska zgadza się
> na poprawki lub je odrzuca - wszystkie!
> 2. odrzucić projekt- bez wprowadzania poprawek. Z tej opcji Panowie
> skorzystali.
>
>
> Senatorom się wydaje, że jest 3 opcja - odrzucenie, odesłanie do IP i
> wskazanie co należy poprawić. Nie ma takiej możliwości według naszej
> Konstytucji.
>
> Chcieli nam Panowie odesłać projekt z dopiskiem "do poprawy". My
> mogliśmy przychylić sie do Waszego weta lub je odrzucić. Żadnych
> poprawek by nie było, bo poprawki wprowadza Senat a nie Izba Poselska.
> IP może zadecydować o przyjęciu/ odrzuceniu poprawek Senatu - to jedyna
> droga na wprowadzanie korekty. A teraz sami pozwoliliście, aby projekt
> trafił do Korony.
>
>
>> [...]
>>
>> Przekazanie tych tekstów Koronie zakończyć może się w jeden sposób - ich
>> odrzuceniem.

>
> Jest inna opcja: może się zakończyć przyjęciem przez Koronę i korektą
> ustawy Dekretem Królewskim - bo tak też można i tak było w przeszłości,
> choć nie wiem czy można w ten sposób zmieniać każdą UF i każdy jej
> zapis.....
>
>>  I to już będzie totalna porażka obecnego składu Izby
>> Poselskiej: można bowiem napisać kiepską ustawę (każdy kiedyś się uczył),
>> ale forsowanie jej bez wzięcia pod uwagę opinii Senatu (tylko dlatego, że
>> była spóźniona o kilka dni, o czym zresztą IP było informowane)

>
> Nawet jak Marszałek Senatu informuje IP o przedłużonej debacie, to i tak
> obowiązuje go 14 dni, chyba że IP przedłuży okres rozpatrywania projektu
> max o 14 dni.
>
>
>>  zakończone
>> kolejną negatywną weryfikacją, dokonaną tym razem przez Koronę - świadczyć
>> będzie o dużej niedojrzałości posłów.
>>   

>
> Okej.
> Jak Wakowski nagina prawo, pozwala je naginać to jest źle. Jak Wakowski
> dba o prawo to też jest źle. Wiem, że tu wchodzą w grę też moje
> interesy. Ale mam już tego dosyć.
>
>
>> Pozdrawiam,
>> (-) Marcus hrabia Estreicher
>> Marszałek Senatu Królewskiego

>
> W mojej poprzedniej wypowiedzi chciałem wyrazić sprzeciw postawie
> Senatora Wichury, który za największy błąd systemu ustawodawczego
> dostrzega IP - takie odnoszę wrażenie czytając Jego list. Jak widać nie
> tylko IP "dziwnie" działa.
>
> Zrobiły nam się w KD dwa nurty:
>
> 1. likwidacja Senatu
> 2. likwidacja Izby Poselskiej
>
> los chciał, że byłem w Senacie i Izbie Poselskiej. Przyznaję, że nie
> jest wspaniale tu i tu, ale albo będziemy ze sobą współpracować albo
> zmieńmy status działania (nie myślę o statusie jako wewnętrznym akcie
> normatywnym) zarówno Senatu jak i IP. Nie może być tak, że Senat nie
> chce poprawić projektów, gdy jest taka możliwość -w mojej ocenie można
> było "ratować" tamte projekty. Woleli Panowie powiedzieć zwyczajnie
> "nie". Prawie postawiliście nas w dziwnej sytuacji: odrzucić weto Senatu
> albo przychylić się do sprzeciwu. Wydaje mi sie, że akceptując drugą
> opcję byśmy przekreślili te projekty, chyba że by one uległy gruntownych
> poprawek. A moim zdaniem ich nie wymagały. W wyniku przekroczenia 14 dni
> oszczędziliście nam tego wyboru.
>
> Jeżeli Senat i IP nie będą się uzupełniać - bo nikomu się nie chce- to
> lepiej zrobić gruntowną reformę systemu ustawodawczego. Obecna sytuacja
> jaką mamy, a mianowicie że IP musi pisać dobre projekty, bo inaczej
> Senat je odrzuci, jest dziwna. Nie każdy projekt aktu normatywnego
> przechodzi przez ręce lub pochodzi od Edwarda Kriega lub JKW Artura
> Piotra - naszych ekspertów prawnych (przynajmniej ja ich za takich
> uważam). W związku z powyższym musimy sobie radzić, a według mojej oceny
> Konstytucja KD daje nam takie możliwości - trzeba je tylko realizować.
>
> Pozdrawiam,
> gen. Łukasz hrabia Wakowski
> 23:58, 9 XII 2006
>
>
> Aby się wypisać, należy wysłać pustą wiadomość na adres dreamland-unsubscribe_usunto_at_yahoogroups.com
> Yahoo! Groups Links
>
>
>
>
>


smieszne, muzyka, pilka, sexy, kibice, kino, ciekawe, extreme, kabaret http://www.video.interia.pl - najlepsze filmy w intermecie Received on Sun 10 Dec 2006 - 00:16:35 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET