Witam,
Łukasz Wakowski napisał(a):
> Sugerują Panowie z SFi ZD, że w Dreamlandzie notorycznie łamane jest
> prawo przez władzę Królestwa. Panowie wybaczą, ale całkowicie się z tym
> nie zgodzą oraz za przeproszeniem, uznam to za bełkot. Robią Panowie
> przed wyborami (jeszcze nie zapowiedzianymi) aferę, której nie ma. Kpią
> sobie Panowie z Dreamlandczyków.
>Ja nie sugeruję, że instytucje państwowe łamią prawo, lecz pokazuję, gdzie
jest ono >naruszane. A fakty są takie, że Senat nie wykonuje UF o Rzeczniku
Praw >Obywatelskich, choć wystarczy, aby Marszałek Senatu zgłosił kandydata
na ten >urząd.
W sumie - ma Pan rację. Zaraz zajrzę do piwnicy, może mi jacyś kandydaci zostali. Wyciągnę jakiegoś za uszy, umyję, wypachnię i postawię przed Senatem.
Tak, robię sobie w tej chwili z Pana żarty. Trudno w inny sposób zareagować na prezentowaną przez Pana arogancką bezmyślność - zwłaszcza, że kwestia była już wyjaśniana "po Bożemu" Panu Buurenowi, a Pan wciąż wydaje się nie rozumieć.
Żeby jednak nie było, że się nie staram: otóż kandydat na RPO musi wykazać się pewnymi cechami (jakimi - odsyłam, może nieco naiwnie do ustawy). Co oczywiste, musi posiadać również wolę objęcia takiego stanowiska. Obecnie w Królestwie Dreamlandu nie ma osoby spełniającej te dwa kryteria, a przynajmniej nic o istnieniu takiej mi niewiadomo. Powołanie kogoś "na siłę" albo powołanie "byle kogo, kto tylko zechce" - raczej nie wchodzi w grę. W obecnej sytuacji jest więc ustawa o RPO z przyczyn obiektywnych niewykonalna. Nie wykonywanie awykonalnej ustawy jest sytuacją raczej naturalną.
Jeśli udowodni Pan, że ustawa jest wykonalna - a wiec istnieją warunki do jej wykonania (będzie tak w jednym tylko przypadku: gdy wskaże Pan odpowiedniego kandydata) - a Senat jej nie wykonuje, będzie Pan mógł zasadnie protestować. Na razie krzyczysz Pan trochę bez sensu.
>Niewykonywanie prawa jest łamaniem prawa!
Jakie to wszystko proste, prawda? :)
Powiem Panu jednak w sekrecie - jakiś efekt udało się Panu osiągnąć. Prawodopodobnie wkrótce zostaną wniesione poprawki do ustawy o RPO. Przy okazji: wpisał się Pan, może niezbyt zręcznie, czy elegancko, w szerszą dyskusję na temat roli prawa w KD. Być może nieco ograniczony horyzont, jaki Pan tu prezentuje nie pozwala tego Panu zauważyć, ale poniekąd przyśpiesza Pan (czy kształtuje nawet!) procesy o których rozpisują się ostatnio redaktorzy "Głosu Weblandu".
>Pozdrawiam,
>sir Paul von Panevnick
Pozdrawiam,
(-) Marcus hrabia Estreicher
Marszałek Senatu Królewskiego
Received on Fri 08 Dec 2006 - 03:48:46 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET