Re: Re: [dreamland] Porozumienie programowe ZD i SF

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 7 Dec 2006 15:15:35 +0100

Witam,

>> Sęk w tym, że ja jednak coś tam przy KD majstruję...
>
>Bardzo dobrze powiedziane -"majstruje" cos Pan sobie...

Niech Pan nie będzie żenujący, Panie Panevnick...

>> animuję
>> to radio, w którym dziś Pan pogrywał.
>
>Tak wlasnie wyraza sie szacunek do wpolrozmowcy i wspoltworcy audycji w
>radiu. "Pogrywał" - jedno slowo a oddaje caly brak szacunku do innej
osoby.
>"Ja" animuje radio, a ty to tylko pogrywasz w nim.
>To zdradza caly system oceny siebie i wysokiego mniemania o sobie figur z
>PSiP. My wiemy lepiej, inni to nie moga sie z nami rownac.
>Kultura na poziomie... nie znajduje takiego niskiego poziomu do
porownania.
>Dno.

Nie wiem, jakiego rodzaju kompleksy każą Panu interpretować moją wypowiedź w ten sposób. Wielokrotnie wyrażałem szacunek i wdzięczność dla ludzi wspierających Radio Echa Dreamlandu swoją pracą - przecież tylko dlatego to radio istnieje, że ktoś w nim gra. W tym miejscu mogę tylko jeszcze raz powtórzyć - nie jęcz Pan, nie rób z siebie i swoich kolegów ofiar. Proszę spojrzeć na świat dookoła trzeźwiejszym spojrzeniem. I niech Pan się weźmie za jakąś uczciwą pracę, może się Pan trochę dowartościuje i przestanie odbierać każdą wypowiedź w kategorii próby poniżenia własnej osoby.

>>, przewodniczę Senatowi,
>> wypełniam
>> obowiązki Namiestnika... Piszę tu tylko o rzeczach, przy których
>> faktycznie
>> pracowałem ostatnio.
>
>zajmowanie stanowisk to na pewno ciezka i wyczerpujaca praca.

Może dla Pana. Gdybym chciał wypisać zajmowane stanowiska, lista byłaby nieco dłuższa. Celowo napisałem "tylko rzeczy, przy których faktycznie pracowałem". Nie rozumie Pan tego, co czyta?

>> Z dwóch przyczyn:
>> 1) z braku chętnych do objęcia tej zaszczytnej funkcji
>> 2) widzi wiele pól, na których aktywność Dreamlandczyków jest bardziej
>> pożądana
>>
>> Przyznaję - nie powinno tak być. Ale nie widzę też powodów do
>> rozpaczania.
>
>Łamanie prawa od teraz bedzie duma senatora Estreichera.

Po raz kolejny mam wrażenie, że ma Pan pewne problemy z interpretacją pisanego tekstu. Że aktów prawnych nie potrafi Pan zrozumieć, to już udowodnił - ale zwykłego listu?! W takim razie nie mamy o czym rozmawiać; inaczej: o czym, to może i mamy, ale nie mamy w jaki sposób.

>pozdrawiam,
>sir Paul von Panevnick

Pozdrawiam,
Marcus hr. Estreicher Received on Thu 07 Dec 2006 - 06:17:47 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET