Witam,
>To, że Pan cos tam zrobił to nie znaczy, że teraz można spoczšć sobie na
>laurach.
Sęk w tym, że ja jednak coś tam przy KD majstruję... Między innymi animuję to radio, w którym dziś Pan pogrywał. Pracuję dla "Głosu Weblandu", przygotowuję nowe Weblandzkie czasopismo, przewodniczę Senatowi, wypełniam obowiązki Namiestnika... Piszę tu tylko o rzeczach, przy których faktycznie pracowałem ostatnio. Nie sądzę, aby zaganianie mnie do roboty w Pana wykonaniu było konieczne, tym bardziej że nawet w tym momencie robi Pan oczywiście mniej (choć akurat to nie zarzut).
>Jeżeli o mnie chodzi to niech sie Pan nie martwi. Ja robie swoje
>narazie w partii ale mam nadzieję, że po styczniowych wyborach to się
>zmieni
"Swoje", "na razie w partii"? No, to kamień z serca :) Niech Pan tylko się nie przepracowuje.
>A wracajšc do RPO. To dlaczego Senat nie realizuje UF o RPO??
Z dwóch przyczyn:
1) z braku chętnych do objęcia tej zaszczytnej funkcji
2) widzi wiele pól, na których aktywność Dreamlandczyków jest bardziej
pożądana
Przyznaję - nie powinno tak być. Ale nie widzę też powodów do rozpaczania. Jeśli w jakiś sposób udowodni Pan, że taka instytucja jest rzeczywiście potrzebna albo choć przedstawi chętnego i kompetentnego człowieka do jej objęcia - przedstawię kandydaturę Senatowi jeszcze dziś. Podsumowując - tu czepia się Pan nie do końca bezpodstawnie, ale jednak - nie proponuje Pan żadnego konkretnego rozwiązania. A właśnie tego ostatniego chętniej bym wysłuchał.
>Pozdrawiam
>Robert van Buuren
Pozdrawiam,
Marcus hr. Estreicher,
Received on Wed 06 Dec 2006 - 11:36:17 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET