Podsumowanie: Dni Radia Echa Dreamlandu. Cuda i dziwy.

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 4 Dec 2006 23:54:06 +0100


Witam,

W weekend (2-3 grudnia) odbyły się Dni Radia Echa Dreamlandu, w ramach których przeprowadzone zostały dwie wieczorno-nocne audycje. Zgodnie ze swoim zwyczajem, chciałbym napisać o nich parę słów. (Pisząc o ostatniej audycji rozpisałem się tak, że wątpię iż ktokolwiek doczytał sprawozdanie do końca - tym razem będzie więc krócej).

Żeby mieć to już za sobą - zacznę od przyznania się do kilku wpadek. Przede wszystkim, z powodu poważnej niedyspozycji, dyrektor Radia, Pan Martin van Spider, nie mógł brać udziału w organizowanych imprezach (udało mu się jedynie przywitać ze słuchaczami drugiego dnia). Przez to ciężar przeprowadzenia audycji i reprezentacji na chacie ekipy Radia spadł na piszącego te słowa wicedyrektora stacji, Marcusa Estreichera. Poważnie utrudniło to prowadzenie zapowiadanych w reklamie imprezy dyskusji. Nie obyło się też bez problemów technicznych. Chcąc polepszyć jakość sygnału, Radio sięgnęło po nowe technologie, które okazały się jednak być zawodne. Stąd niedzielna audycja rozpoczynała się w wielkim trudzie, by ostatecznie ruszyć z niemal godzinnym opóźnieniem.

Mimo tych mankamentów, I Dni Radia Echa Dreamlandu uznać wypada za wyjątkowo udane. Zwłaszcza dzień drugi - który zakończył się brawurowymi recytacjami wierszy Bogusia, w wykonaniu w księcia Edwarda Kriega i barona Pawła M. Milewskiego. Dla tych, którzy nie wierzą temu, co przeczytali - zapowiadaliśmy cuda prawda?! :) W trakcie obu audycji specjalnych w licznych konkursach rozdano nagrody o łącznej wartości około pół tysiąca dreamów (z których lwią część wygrał Medgar hrabia de Rama, popisując się fenomenalnym rozeznaniem w "cięższej" muzyce). Wielką atrakcją były emitowane na antenie pozdrowienia nagrane przez znanych Dreamlandczyków - Alchiena de Archien, Sykstusa Borutę, Marcusa Estreichera, Józefa Kalickiego, Edwarda Kriega, Pawła Milewskiego, Łukasza Wakowskiego i - jedyną Panią w tym gronie - Fabiolę de Willibald. Pozdrowienia za pośrednictwem radia przekazał Dreamlandczykom również książę Cyberii - Rhadmor van HelsingPewnym novum był również fakt przeprowadzenia obu audycji w trybie "live" i interakcja prowadzącego z gośćmi zgromadzonymi na czacie (a publiczność mieliśmy, jak zwykle ostatnio, międzynarodową). Dodać trzeba, że publiczność dopisała: w pierwszym dniu liczba słuchaczy wahała się w okolicach dziesięciu, natomiast drugiego dnia nawet w okolicach pierwszej w nocy sygnał odbierało sześć osób.

Podsumowując. Choć nie obeszło się bez pewnych kłopotów (w końcu Radio jest w fazie rozwojowej), zabawa była przednia - tak dla autorów, jak i odbiorców audycji specjalnych Radia. Dlatego bez wahania stwierdzam, że I Dni Radia Echa Dreamlandu, podsumowujące dwa miesiące nieprzerwanej działalności Radia - były wielkim sukcesem. Dziękuję wszystkim, którzy na ten sukces pracowali i pracują: pracownikom Radia i słuchaczom! Do usłyszenia!

Pozdrawiam,
(-) Marcus hr. Estreicher
Radio Echa Dreamlandu
www.echadreamlandu.yoyo.pl Received on Mon 04 Dec 2006 - 15:21:07 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:01 CET